Wychowana w sierocińcu, jest uzależniona od leków psychotropowych i alkoholu. Ma dwie pasje: szachy i wygrywanie, obsesyjnie pragnie pokonać rosyjskiego arcymistrza Borgowa (w tej roli Marcin Dorociński). Taka jest Beth, bohaterka "Gambitu królowej". Na potrzeby roli Anya opracowała z ekspertami specjalną choreografię palców, dynamicznie porusza nimi nad szachownicą i na niej. Poza tym gra bardzo oszczędnie, większość emocji widać w jej wielkich oczach, przez które w szkole była wyśmiewana przez kolegów. Do dziś nie lubi patrzeć w lustro.

- Nigdy nie uważałam się za piękną i nie sądzę, żebym kiedykolwiek zmieniła zdanie. Nie jestem nawet wystarczająco ładna, by grać w filmach. Wiem, brzmi to trochę żałośnie, mój chłopak ostrzegł mnie, że ludzie pomyślą, że jestem głupia, skoro opowiadam takie rzeczy. Ale uważam, że wyglądam dziwnie, na szczęście na co dzień nie widzę swojej twarzy - mówi.

Kim jest prywatnie Anya Taylor-Joy, czyli Beth z serialu "Gambit królowej"?

Anya Taylor-Joy ma 24 lata, urodziła się w Miami, potem rodzina wyjechała do Argentyny. Gdy sytuacja polityczna w tym kraju zaczęła się komplikować, przenieśli się do Londynu. Dla sześcioletniej Anyi to był dramat. - Mówiłam tylko po hiszpańsku. W dodatku przyjechałam ze słonecznego kraju prosto w londyńską mżawkę. Przez dwa lata nie powiedziałam słowa po angielsku, miałam nadzieję, że jak nie będę mówić w tym języku, rodzice zabiorą mnie z powrotem do Argentyny. Nie radziłam sobie w szkole, koledzy ze mnie drwili, również z powodu moich dużych oczu. Większość czasu spędzałam, płacząc w łazience - wspomina.

W wieku 16 lat rzuciła naukę, by zostać aktorką.- Moje starsze rodzeństwo, pięcioro braci i sióstr, przekonywało mnie, że niszczę sobie życie. Histerycznie płakałam. Na szczęście rodzice byli już mną, jako najmłodszym dzieckiem, zmęczeni i pogodzili się z myślą, że będę grać w filmach. Chyba nawet cieszyli się, że znalazłam coś, co pochłonie moją energię. Gdy byłam dzieckiem, ciągle pytali: "Czy ona ma przycisk, którym można ją wyłączyć?" - śmieje się aktorka.

Anya Taylor-Joy: kariera modelki

Najpierw weszła do świata mody. Miała 17 lat, spacerowała z psem w Londynie, po raz pierwszy w życiu włożyła szpilki, ćwiczyła chodzenie w nich przed imprezą. Zauważyła, że śledzi ją czarny samochód, z okna wychylił się kierowca i krzyknął: - Jeśli się zatrzymasz, nie pożałujesz. Limuzyną jechała Sarah Doukas, łowczyni talentów, która odkryła m.in. Kate Moss, i zaprosiła Anyę do agencji. - Później pomyślałam, że w takiej sytuacji mimo wszystko nie powinnam się zatrzymywać. To była najdziwniejsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczyłam - opowiada Anya.

Modelką była krótko. Podczas sesji z aktorami z obsady "Downton Abbey" zwierzyła się jednemu z nich, że marzy o kinie. Wziął jej wizytówkę. Wkrótce potem dostała rolę w horrorze: "Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii", który bardzo dobrze przyjęto na festiwalu w Sundance. Pojechała tam, by go promować, ale nadal nie wierzyła w siebie, na czerwonym dywanie dostała ataku paniki. - Tak się trzęsłam, że fotografowie z litości przestali robić mi zdjęcia - wspomina. 

Zagrała już ponad 20 ról. Niedawno mogliśmy ją oglądać jako tytułową Emmę, a także pyskatą żonę Michaela Graya w serialu "Peaky Blinders". W 2017 roku na festiwalu w Cannes odebrała z rąk Charlize Theron nagrodę dla wschodzącej gwiazdy. Teraz wcieli się w młodą Furiosę, którą Charlize zagrała w filmie "Mad Max: Na drodze gniewu" - powstanie jego prequel. Anya przyznaje, że lubi grać skomplikowane postacie: - Chciałabym, by widzowie mogli się identyfikować z moimi bohaterkami. Oglądanie na ekranie kogoś, kto ma podobne problemy, sprawia, że ludzie czują się mniej samotni. 

Być może na tym polega fenomen serialu "Gambit królowej” i jego bohaterki. Choć Beth pragnie bliskości, odtrąca ludzi, bo tylko w samotności czuje się
bezpieczna. A jednak przyjaźń zwycięża.