Fani Ariany Grande z Polski mają wyjątkowego pecha. Wykonawczyni przebojów "7 Rings" i "Thank U, Next" po raz kolejny odwołała swój występ w naszym kraju. Amerykańska piosenkarka miała wystąpić 9 września 2019 w Krakowie w ramach europejskiej części trasy koncertowej Sweetener World Tour. Niestety, podobnie jak w 2017 roku, gdy Ariana miała zaśpiewać w łódzkiej Atlas Arenie, show ostatecznie nie dojdzie do skutku. Jako oficjalną przyczynę odwołania wydarzenia organizator podał powody osobiste artystki. Najprawdopodobniej Ariana doszła do wniosku, że nie będzie w stanie wyjść na scenę w pobliżu daty pierwszej rocznicy śmierci jej byłego partnera, Maca Millera, który zmarł 7 września 2018 roku.

Dlaczego koncert Ariany Grande został odwołany?

Jak informuje organizator, zaplanowane na 5 września (Hamburg, Niemcy) oraz 8 września (Praga, Czechy) zostały przełożone na inne terminy (odpowiednio 9 października i 4 września). W odpowiedzi na liczne pytania i pretensje fanów, gwiazda wyjaśniła, dlaczego koncert w Polsce również nie został przesunięty na inny termin, tak jak koncerty w Hamburgu i Pradze. Artystka tłumaczy się niedostępnością Tauron Areny w innej, pasującej do przebiegu trasy, dacie.

Naprawdę staraliśmy się przełożyć wszystkie koncerty, lecz, niestety, dostępność hali nie zgadzała się z naszym harmonogramem. Dziękuję za waszą wyrozumiałość. Bardzo was kocham - Ariana Grande napisała w piątek wieczorem na Twitterze.

Co ciekawe, wiadomość po jakimś czasie zniknęła z profilu artystki.

Satysfakcjonuje was takie wyjaśnienie ze strony artystki?

SPRAWDŹ TEŻ: Ariana Grande odwołała koncert w Polsce. Co zrobić z biletami?