Tragiczne wieści z Holandii. Nie żyje Artur Ligęska, popularny trener fitness i autor głośnych książek "Inna miłość szejka" i "Pamiętnik więzienny". O śmierci 40-latka, który przez 13 miesięcy był więziony w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jako pierwsza doniosła w środę Interia.pl. Jak wynika z informacji, do których dotarła redakcja portalu, martwe ciało Polaka zostało odnalezione w jednym z mieszkań w Amsterdamie. Przyczyna śmierci mężczyzny na razie nie jest znana.

Kim był Artur Ligęska?

Artur Ligęska był postacią doskonale znaną w polskiej branży fitness. Wydał świetnie przyjętą książkę "Zmień swoje ciało" oraz dwie płyty z muzyką do klubu fitness. Prowadzenie własnej firmy w końcu jednak mocno go przytłoczyło, dlatego sportowiec i biznesmen postanowił zmienić swoje życie o 180 stopni i wyjechać na dwuletni kontrakt do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. 

Podczas swojego pobytu w Dubaju poznał księcia Abu Zabi. Zażyczył on sobie, by trener został u niego na zawsze. Zapałał do niego bowiem gorącym, wręcz obsesyjnym uczuciem. Artur odrzucił jego zaloty, ale ten nie zrezygnował. Szybko okazało się, że książę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich ma niemal nieograniczone możliwości decydowania o cudzym losie. Tak też się stało w przypadku Polaka, który w wyniku odrzucenia miłości arystokraty trafił za kraty..

Podczas wylotu, już po odprawie bagażowej na lot do Londynu, gdzie przez kwartał miał prowadzić projekt klubu przy Covent Garden, został zatrzymany pod zarzutem "związku z narkotykami". Po aresztowaniu został osadzony w zakładzie karnym. W więzieniu AL-Sadr w Abu Zabi spędził łącznie ponad rok, w tym kilka miesięcy w izolatce, w której był poddawany torturom.

Sam zaproponowałem poddanie się testom na obecność narkotyków... Po prostu wiedziałem, że w tej konkretnej sytuacji jestem czysty jak łza. Nie miałem jednak świadomości, że to był początek 13-miesięcznego pobytu w piekle... w znaczeniu dosłownym - wspominał w jednym z wywiadów.