Azealia Banks w przeszłości już nie raz sprawiała, że internauci przecierali oczy ze zdumienia. Autorka tanecznego hitu "212" ma na swoim koncie chociażby niepohamowane słowne ataki na gwiazdy show-biznesu, w tym Lanę Del Rey i Zayna Malika. Na przestrzeni ostatnich lat szerokim echem w mediach odbijały się także jej homofobiczne i rasistowskie wypowiedzi. Z kolei w ubiegłym roku amerykańska raperka i piosenkarka trafiła na nagłówki portali internetowych m.in. z powodu swoich niepokojących wpisów, w których zapowiadała swoją śmierć.

Azealia Banks wykopała i ugotowała szczątki kota

To jednak nie wszystko. Banks słynie także ze swojego zainteresowania praktykami, uznawanymi powszechnie za czarną magię i okultyzm. Kilka lat temu rzuciła nawet klątwę na dyrektora Twittera. Kolejny drastyczny przejaw tego osobliwego hobby miał miejsce ostatnio na oficjalnym profilu artystki na Instagramie. 29-letnia gwiazda muzyki zrelacjonowała bowiem tam proces "przywracania do życia" swojego zmarłego kota.

Azealia Banks pokazała na InstaStory jak wykopuje z ziemi szczątki zwierzęcia. Internautów najbardziej zbulwersowało jednak to, co zrobiła potem. Wygrzebane z ziemi zwłoki włożyła do garnka i ugotowała. Czaszka zmarłego pupila posłużyła jej potem za element dekoracji, którą także pochwaliła się na swoim profilu.

Skandaliczne zachowanie Banks sprawiło, że w sieci ponownie pojawiły się głosy na temat jej rzekomych problemów ze zdrowiem psychicznym. W komentarzach pod postami fani polecają jej sięgnąć po pomoc profesjonalistów. Duża część oburzonych internautów domaga się też zablokowania jej profilów w mediach społecznościowych.

ZOBACZ TEŻ: Azealia Banks zamieściła niepokojące wpisy: "Jestem gotowa, by odejść"