Azja Express 2: Jazda na słoniach w pierwszym odcinku wywołała bardzo ostre reakcje widzów. Nowy sezon hitowego programu stacji TVN od samego początku budzi więc ogromne emocje. Tym razem jednak po emisji premierowego odcinka show większość internautów nie skupia się na typowaniu swoich faworytów do zwycięstwa, lecz na ostrej krytyce uczestników i twórców drugiej edycji "Azja Express". Zdaniem niektórych program promuje znęcanie się nad zwierzętami. O co chodzi? W pierwszej walce o amulet uczestnicy musieli m.in. wykonać slalom na grzbiecie słonia, czego podjęły się Joanna Przetakiewicz, Marta Wierzbicka i koleżanka Doroty Gardias - Katarzyna Domeracka. Obrońcy praw zwierząt uświadamiają w komentarzach pod postami na profilach stacji i programu na Facebooku, że tresura tych dzikich zwierząt przypomina tortury.

 - Jestem zdegustowana wykorzystaniem słoni w programie. Trzeba być niesamowitym ignorantem żeby nigdy nie natknąć się na informację jak wygląda "tresura" tych zwierząt. O ile można jeszcze wybaczyć nieświadomość "szaremu Kowalskiemu" to za realizacją Waszego programu stoi sztab, wydawałoby się światłach, ludzi. Wstyd - to treść tylko jednego z wielu komentarzy od zaniepokojonych widzów pierwszego odcinka "Azja Express 2".

ZOBACZ: LUCAS HELLMANN w "Azja Express 2" - kim jest syn Tymona Tymańskiego?

Słonie w "Azja Express 2" - widzowie są oburzeni

Przejażdzki na słoniach organizowane w Azji głównie z myślą o turystach, to - jak można przeczytać m.in. na stronie national-geographic.pl - efekt brutalnej tresury tych potężnych zwierząt, który nazywa się "phajaan" i dosłownie oznacza "łamanie duszy". W tym celu kilkuletnie słonie zabierane są od matek, a następnie poddawane procesowi, podczas którego są m.in. zamykane w drewnianych skrzyniach, bite, a ich uszy i głowa przebijane są metalowymi hakami. W taki sposób uczy się młode słonie posłuszeństwa wobec człowieka, aby potem mogły być wykorzystywane do przewożenia turystów.

Czy taki popularny program telewizyjny jak "Azja Express 2" powinien promować taki proceder? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy każdemu z was. Poniżej możecie obejrzeć materiał na ten temat przygotowany przez organizację PETA, która zajmuje się walką o prawa zwierząt na całym świecie. Ostrzegamy jednak, że filmik zawiera brutalne sceny.