Temat niedzielnych wyborów parlamentarnych w ostatnich dniach zdominował nie tylko portale informacyjne, ale także serwisy o życiu gwiazd. Stało się tak głównie za sprawą szeroko komentowanej wypowiedzi Mariny Łuczenko-Szczęsnej, która otwarcie wyznała, że nie interesuje się polityką i nie zamierza głosować. Postawa piosenkarki, a prywatne żony piłkarza Wojciecha Szczęsnego, oburzyła wielu internautów oraz ludzi mediów i kultury. Zdecydowana większość znanych polskich artystów gorąco zachęca bowiem swoich fanów do wypełnienia obywatelskiego obowiązku. Jedną z nich jest Baron. Gitarzysta i producent zespołu Afromental w wywiadzie dla Gala.pl zachęca swoich fanów do pójścia na wybory i przy okazji przypomina, że oddać swój głos można także bez większego problemu przebywając poza miejscem zameldowania, nawet będąc za granicą.

Baron o wyborach parlamentarnych

- Trzynastego października będę za granicą, w Los Angeles, i wybiorę się do ambasady polskiej zagłosować. Tak jak zresztą ostatnim razem. Mam przynajmniej satysfakcję, że w jakimś mikropromilu wpłynąłem na wynik tych wyborów - powiedział Baron w rozmowie z redaktorem Gala.pl.

Trener "The Voice of Poland" i "The Voice Kids" zgadza się z opinią, że osoby, które nie chodzą na wybory, nie powinny później narzekać na złą sytuację w kraju.

- Jeżeli chcesz marudzić, to oddaj głos, żebyś później mógł marudzić. Jak nie chcesz oddać głosu, to nie marudź - apeluje Baron.

SPRAWDŹ TEŻ: Baron i Torres szczerze o zmianach w Afromental, nowej płycie i wymaganiach koncertowych [WYWIAD WIDEO]