Zwycięzcą finału Ligi Mistrzów w niedzielny wieczór została drużyna Bayernu Monachium. Jednocześnie królem strzelców tej imprezy mianowano Roberta Lewandowskiego, który - choć w finałowym meczu nie oddał żadnego strzału - w czasie całego turnieju zdobył aż 15 bramek. To piąty Polak w historii, któremu udało się wygrać Ligę Mistrzów.

Liga Mistrzów: Robert Lewandowski spełnił swoje marzenie

Lewandowski jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, jednak często powtarzał, że marzy mu się grać w zwycięskiej drużynie Champions League. To pragnienie spełniło się w niedzielny wieczór. Choć drużyna Paris Saint Germain była trudnym przeciwnikiem, jedyną bramkę meczu strzelił Kingsley Colman, tym samym zdobywając dla Bayernu laur zwycięstwa. Lewandowski nie krył łez i radości po zakończeniu meczu:

Ciężko pracowaliśmy na ten sukces i w końcu udało się wygrać. Triumfowaliśmy we wszystkich meczach w Lidze Mistrzów i jesteśmy bardzo dumni z tego co osiągnęliśmy i jak graliśmyWygrana w Lidze Mistrzów to spełnienie moich marzeń. Ciężko pracowałem na ten sukces i wygrana w najważniejszym turnieju klubowym jest czymś niesamowitym. Po końcowym gwizdku było ogromne wzruszenie i poleciały łzy - powiedział w rozmowie z Polsat Sport.

Swoją radość Lewy wyraził także na Instagramie. Pod opublikowanymi przez siebie zdjęciami, napisał:

Nigdy nie przestawaj marzyć. Nigdy się nie poddawaj, jeśli upadasz. Ciężko pracuj, by osiągać swoje cele.

Poruszona zwycięstwem męża jest Ania Lewandowska - pod zdjęciem Roberta z pucharem zamieściła ikonkę wzruszenia i serce. Gratulacje posypały się również od gwiazd:

Brawo! - napisała Sara Boruc. Wzruszenie ogromne, mąż mi się popłakał, a ostatnio płakał, jak nam się dzieci rodziły - skomentowała Magda Steczkowska. Najlepszy! - takim komentarz zostawił Andrzej Wrona.