Beata Kozidrak specjalnie dla Gala.pl oceniała swoje kostiumy sceniczne sprzed lat. W końcu, jak by nie patrzeć, to właśnie kolorowe, a czasem nawet kontrowersyjne stylizacje zaraz obok muzyki wyniosły Kozidrak i zespół Bajm na szczyty popularności. O swoich strojach Beata mówiła już nie raz. Ostatnio opowiadała o nich w "Dzień Dobry TVN” w przededniu startu trasy jubileuszowej „Beata i Bajm. Płynie w nas gorąca krew”. Gwiazda przyznała wówczas, że takie elementy, jak skóry, futra, frędzle, lateks, panterka, kozaki na szpilce, głęboko wycięte dekolty czy mini, kupowała od prostytutek w czasach PRL. To właśnie te elementy stały się jej znakiem rozpoznawczym. Z czasem dla wszystkich stało się jasne, że Kozidrak to jedna z tych artystek, które nie obawiają się wywoływania kontrowersji za sprawą wizerunku scenicznego i swoich stylizacji. Kiedy wychodzę na scenę, to kreuję. Poprzez ubrania podkreślam swoją osobowość, ale też niejednokrotnie tekst piosenki. Chciałam się odróżniać w tej siermiężnej Polsce. Gdy zobaczyłam jakiś ciuch - kupowałam go i przerabiałam – podsumowała artystka. W rozmowie z nami Kozidrak przypomniała sobie swoje dawne stylizacje i oceniła je ponownie. Czy przetrwały próbę czasu? Zobacz WIDEO!

Beaty Kozidrak ocenia swoje stare stylizacje

Jak Beata Kozidrak ocenia dziś swoje stylizacje i kostiumy sceniczne sprzed lat? Kto je dla niej projektował i wybierał? Czy gwiazda zdecydowałaby się założyć je także dzisiaj? Cóż, okazuje się, że nie wszystkie.... Przy których strojach Kozidrak zadeklarowała, że „tego by już dzisiaj nie założyła”? Przekonaj się!