Rozwód Beaty Kozidrak i Andrzeja Pietrasa odbił się w mediach szerokim echem. Plotki o kryzysie w związku gwiazdorskiej pary zaczęły pojawiać się już w zeszłym roku. Mówiło się wtedy, że wokalistka Bajmu wyprowadziła się z rezydencji pod Lublinem. Postanowiła na jakiś czas zamieszkać u córki Katarzyny Pietras pod Warszawą. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Beata Kozidrak wyprowadziła się z domu?!

Choć już wtedy media podkreślały, że między Beatą Kozidrak a Andrzejem Pietrasem nie dzieje się najlepiej, oboje konsekwentnie zaprzeczali wszelkim niepokojącym doniesieniom. Coś zaczęło zmieniać się w tym roku, gdy stało się jasne, że wokalistka Bajmu kupiła rezydencję pod Warszawą i zamieszkała w niej bez męża.

W końcu w maju tego roku potwierdziła, że zarówno ona, jak i jej mąż, są w nowych związkach. Od razu zaczęto spekulować, kim jest nowy mężczyzna u boku gwiazdy, ona jednak konsekwentnie odmawiała ujawnienia jego tożsamości.

Na początku maja piosenkarka złożyła pozew rozwodowy. Jak się okazało, wbrew zapowiedziom, Beaty Kozidrak nie czekała długa batalia sądowa. Już na pierwszej rozprawie, bez udziału Andrzeja Pietrasa, zapadła decyzja o zakończeniu ich trwającego prawie 40 lat małżeństwa. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Beata Kozidrak już po rozwodzie z Andrzejem Pietrasem. Rozprawa trwała zaledwie 10 minut [ZDJĘCIA]

W najnowszym wywiadzie artystka opowiedziała o kulisach najgłośniejszego rozstania tego roku. Podkreśliła, że nie żałuje tej trudnej decyzji, a podjęcie jej dało artystce poczucie wolności. 

Jestem kobieta wolną, bo sama podejmuję decyzje o swoim życiu, zarówno prywatnym, jak i artystycznym. To też jest moja forma wolności, że żyję tak, jak chcę, z tymi, którzy mnie szanują, lubią, kochają. Chcę umówić się ze znajomymi na kolację czy drinka - nikt mnie nie ogranicza. Mam wiele koleżanek, które po nieudanych związkach są tak zranione, że nie potrafią zaufać, nie chcą kolejnych rozczarowań. U nas o wielu sprawach się nie mówi, albo mówi się zdecydowanie za mało. Rozumiem lęki kobiet i chciałabym im przez swoje teksty powiedzieć, żeby się nie bały. Nie należy wmawiać sobie: już tyle przeżyłam i nic mnie w życiu nie spotka, albo: za późno na zmiany i lepiej niech zostanie tak, jak jest. Ludzie tkwią w małżeństwach bez przyszłości. Pomyślmy - przecież nie żyjemy dwa razy - ile czasu nam jeszcze zostało? - przekonuje Kozidrak.

Kolejne słowa wypowiedziane przez wokalistkę Bajmu nie pozostawiają wątpliwości, że w jej małżeństwie z Andrzejem Pietrasem nie działo się najlepiej - i to już od dłuższego czasu.

Nie toleruję braku lojalności i kłamstwa. Kiedy komuś, nieważne - kobiecie czy mężczyźnie - zaufam, otworzę się przed nim i ten ktoś to wykorzystuje. Przeżyłam coś takiego. To dla mnie bardzo bolesne. Ale nie ma takiej możliwości, bym, wiedząc o czymś przykrym, nie powiedziała, co mnie boli, tłumiła to w sobie. Uważam, że nie wolno zamiatać problemów pod dywan, bo szybko zaczyna się robić nieciekawie i potem okazuje się, że nie ma już czego naprawiać - zwierzyła się w magazynie Pani.

Z kolei na pytanie, kim jest jej nowy wybranek, Beata Kozidrak odpowiedziała krótko: Mężczyzną. z Krwi i kości. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Beata Kozidrak emanuje seksapilem u boku nowego mężczyzny. Zobacz jej niesamowitą przemianę [ZDJĘCIA]