Beata Tadla padła ofiarą hakerów. Dziennikarka na swoim Facebooku opublikowała wpis, w którym wyjaśniła, że ktoś przejął jej konto na Instagramie. Co więcej, zażądał od niej pieniędzy w zamian za odzyskanie konta. - Drodzy! Hakerzy zlikwidowali moje konto na Instagramie. Włamali się do zabezpieczeń, zmienili identyfikatory, zażądali pieniędzy (w kryptowalucie), postawili ultimatum: albo płacisz w ciągu godziny albo tracisz profil - zaczęła wpis Beata Tadla.

Beata Tadla straciła konto na Instagramie

Tadla postanowiła jednak zachować zimną krew i nie dała się zastraszyć hakerom. Mimo że straciła zdjęcia, filmy i wspomnienia oraz społeczność, którą zbierała od kilku lat, postanowiła założyć nowe konto na Instagramie.

- Nie zapłaciłam, więc straciłam konto budowane przez lata, z wieloma pamiątkami, wspomnieniami, historią mojej zawodowej drogi, z kontaktami. To było podłe, a ja czuję się po prostu okradziona z własności. Zaczynam zatem od nowa. Jeśli ktoś zechce do mnie wrócić, czekam z otwartymi ramionami - dodała dziennikarka.

Od teraz dziennikarkę znajdziecie na Instagramie pod nazwą @beata_tadla_oficjalnie.

Ataki hakerskie na konta gwiazd w mediach społecznościowych to dosyć powszechne zjawisko. Ofiarami hakerów padli w przeszłości m.in. Ewa Farna, Barbara Kurdej-Szatan, Borys Szyc, Tamara Gonzalez Perea, czy Ewelina Lisowska.