Beata Tyszkiewicz w połowie maja przeszła zawał. Wtedy aktorka dość szybko wyszła ze szpitala i niedługo po przebytym zawale pozowała fotoreporterom na prezentacji nowości marki Sisley Paris. Towarzyszyła jej wówczas córka, Karolina Wajda. Tyszkiewicz wyglądała bardzo dobrze, a uśmiech nie schodził jej z twarzy. Jednak z powodu zawału aktorka musiała trochę zwolnić tempo. Na szczęście teraz, gdy nagrania do show Taniec z Gwiazdami się skończyły, Beata ma więcej czasu dla siebie. Niestety, w minioną sobotę Beata Tyszkiewicz znów trafiła do szpitala. Co było tego powodem? Czy Tyszkiewicz miała drugi zawał? I jak się teraz czuje?

Jak podał Super Express, Beata Tyszkiewicz (79) w weekend trafiła do szpitala w Aninie na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej Instytutu Kardiologii. Tam aktorka poddawana jest kolejnym badaniom. Na razie Tyszkiewicz wciąż przebywa w szpitalu, ale wypis planowany jest w tym tygodniu. Niestety, aktorka prawdopodobnie znów ma problemy z sercem. Mamy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze, tak jak ostatnio. Tyszkiewicz żartowała, że zawał pomyliła z... niestrawnością po zjedzeniu ostrego hinduskiego curry. Tym samym przestrzegała, by nie mylić bólu w klatce piersiowej z niestrawnością czy zgagą, gdyż może to być pierwszy objaw zawału.

Szczęśliwie Beata Tyszkiewicz nie jest w swojej chorobie sama - w szpitalu ciągle odwiedzają ją córki, Karolina Wajda i Wiktoria Padlewska. Tyszkiewicz może liczyć też na towarzystwo dawnego ukochanego, o 30 lat młodszego aktora Karla Tesslera. Po tym, jak paparazzi sfotografowali Tyszkiewicz i Tesslera, pojawiły się plotki, że aktorzy znów mają romans. Tyszkiewicz od razu jednak temu zaprzeczyła, tłumacząc, że kiedyś owszem, łączyła ją z Tesslerem bliska zażyłość, ale dziś są tylko przyjaciółmi.

ZOBACZ TEŻ: Beata Tyszkiewicz o związku z młodszym o 30 lat Karlem Tesslerem: Nie ma nic piękniejszego...

Pani Beacie życzymy zdrowia i jeszcze raz zdrowia!