Księżniczka Beatrycze i księżniczka Eugenia - kuzyni Harry i William przyćmiewają je na każdym kroku. Widać to było choćby podczas obchodów 90. urodzin królowej. Na wielkim przyjęciu dla rodziny w pałacowych ogrodach wszyscy krążyli wokół słynnych braci, a Beatrycze i Eugenii niemal nie dostrzegali. Monarchini też trzyma je na dystans. Niedawno przekazała sporą część obowiązków, w tym 25 patronatów nad różnymi organizacjami, swoim dzieciom i wnukom. Tylko one dwie nie dostały żadnych zadań. Gdyby pełniły jakieś funkcje, czułyby się podwójnie dowartościowane, bo dostawałyby wynagrodzenie z budżetu państwa. Tymczasem pozbawiono je nawet całodobowej ochrony policyjnej, bo przysługuje ona dalszym członkom rodziny panującej tylko wtedy, gdy wykonują zadania powierzone przez monarchinię. Siostry zostały całkowicie zignorowane, nie pomogła nawet interwencja ich ojca u królowej.

Drwiny z kapelusza  

Księżniczki Eugenia i Beatrycze są córkami księcia Andrzeja, drugiego syna Elżbiety II, oraz Sary Ferguson zwanej Fergie, i zajmują ósme i dziewiąte miejsce w kolejce do tronu. Ich ojciec kłócił się ze swoim bratem Karolem o pozycję Beatrycze i Eugenii na dworze. Domagał się na przykład, by ich przyszli mężowie otrzymali tytuły hrabiowskie. Karol był temu przeciwny. O ich sporze spekulowano tak długo, że w końcu książę Andrzej wydał dwa lata temu oficjalne oświadczenie: między nim a starszym bratem nie ma żadnego konfliktu. Jednak mało kto w to uwierzył. Brytyjscy dziennikarze nie przepadają za Eugenią i Beatrycze, nazywają je brzydkimi siostrami. Inni drwiąco piszą, że może nie są takie brzydkie, ale starannie ukrywają swoją urodę pod fatalnymi stylizacjami. Najdłużej i najbardziej złośliwie komentowano ich wygląd na ślubie Kate Middleton i księcia Williama. Dostało się zwłaszcza Beatrycze, za kapelusz.

Zaprojektował go słynny stylista Philip Treacy, ale wszyscy przyznali, że nakrycie  głowy (obowiązkowe na ślubach w rodzinie królewskiej) było, delikatnie mówiąc, nietrafione. Księżniczki porównywano wtedy do pozbawionych urody przyrodnich sióstr Kopciuszka, jednogłośnie przyznano im tytuł najgorzej ubranych osób na ceremonii, na Facebooku powstała nawet grupa wyśmiewająca „idiotyczny kapelusz Beatrycze”. Księżniczka sprzedała go potem za ponad 81 tysięcy funtów, pieniądze przekazała na cele charytatywne.

„Kiedy ciągle ci mówią, że wyglądasz śmiesznie, musisz mieć poczucie humoru”, oznajmiła.

Jednak niedawno w wywiadzie przyznała, że te komentarze bardzo ją bolały i doprowadziły do łez.

Skandale i gafy

Beatrycze i Eugenia nie mają łatwego życia, wciąż muszą zmagać się ze skandalami wywoływanymi przez ich rodziców. Sara i Andrzej po sześciu latach małżeństwa, w 1992 roku, ogłosili separację, dziewczynki miały wtedy dwa i cztery lata. W tym samym roku ukazały się zdjęcia, na których przyjaciel ich matki ssie palec jej stopy. Brytyjczycy nie kryli oburzenia, bo Sara była jeszcze wtedy oficjalnie żoną księcia Andrzeja. Po ogłoszeniu rozwodu w 1996 okazało się, że księżna, słynąca z rozrzutnego stylu życia, ma wielomilionowe długi. Pałac Buckingham pospieszył  z oświadczeniem, że królowa nie zamierza ich spłacać. Zamknęła też przed byłą synową wszystkie drzwi, nie zapraszano jej na oficjalne uroczystości. Banicja skończyła się po 12 latach – Sara pojawiła się w pałacu na przyjęciu z okazji 20. urodzin swojej córki Beatrycze.  

Dwa lata później, w 2010, wybuchła kolejna awantura. Fergie obiecała bogatemu biznesmenowi, że zaaranżuje spotkanie ze swoim byłym mężem, który pełnił funkcję koordynatora brytyjskiego rządu do spraw handlu i inwestycji. Za przysługę zażądała pół miliona funtów i od razu wzięła 40 tysięcy zaliczki w gotówce. Wyznała, że jest bez grosza i musi nawet korzystać z funduszy, które znajdują się na kontach jej córek. Nie wiedziała, że biznesmen w rzeczywistości jest dziennikarzem, a rozmowa została sfilmowana.  

Po jej ujawnieniu Sara kajała się i zapewniała, że książę Andrzej nie miał pojęcia o jej działaniach. Był to jeden z najpoważniejszych kryzysów, z jakimi przyszło się zmagać królowej. Być może dlatego monarchini z dystansem traktuje wnuczki i nie powierza im żadnych zadań – obawia się, że ich matka znowu mogłaby wystąpić z jakąś „inicjatywą”. A księżniczki na każdym kroku podkreślają swoją więź z Sarą, mówią, że mama jest ich najbliższą przyjaciółką i słuchają jej rad.  

Książę Andrzej: skandal w rodzinie królewskiej

Teraz ciemne chmury zebrały się nad głową ich ojca. W USA aresztowano jego przyjaciela miliardera Jeffreya Epsteina, oskarżonego o pedofilię i organizowanie handlu nieletnimi dziewczętami. Jedna z poszkodowanych Virginia Roberts twierdzi, że gdy miała 17 lat, dwukrotnie odbyła stosunki seksualne z księciem Andrzejem, w tym raz w trakcie zbiorowej orgii. Trzy miesiące temu Epstein popełnił w areszcie samobójstwo, jednak prokuratura kontynuuje śledztwo dotyczące jego wspólników. Książę wszystkiemu zaprzecza, choć w sieci można zobaczyć jego zdjęcie w objęciach Virginii. Nie wiadomo, czy Beatrycze, która niedawno się zaręczyła, zaprosi ojca na ślub.

Niedawno książę popełnił wobec niej przykrą gafę: w sierpniu z okazji jej 31. urodzin zamieścił na Twitterze serię fotografii z różnych okresów życia córki, tylko że były to zdjęcia… Eugenii. Media znowu miały pożywkę do kpin: siostry są do siebie podobne, jednak nie aż tak, żeby nie można ich było odróżnić, a ojciec powinien wiedzieć, która jest która.

Ślub księżniczki Eugenii

Jako pierwsza wyszła za mąż młodsza, Eugenia, za Jacka Brooksbanka, który kieruje luksusowym klubem w Londynie, jest też przedstawicielem marki Casamigos Tequila założonej przez George’a Clooneya i Rande Gerbera. Ślub wzięli po ośmiu latach związku, w tej samej kaplicy, w której pięć miesięcy wcześniej pobrali się Meghan i Harry. Ceremonia nie przyciągnęła wielkiej uwagi, telewizja odmówiła jej transmitowania, a w dodatku przyćmił ją fakt, że w tym czasie Meghan ogłosiła, że jest w ciąży. Sara sugerowała nawet, że zrobiła to złośliwie, by odwrócić uwagę od szczęśliwego dnia jej córki. Znowu pechowej księżniczce ukradziono show…  

Ale chwalono Eugenię za to, że wybrała suknię ze sporym dekoltem w kształcie litery V na plecach, by pokazać bliznę po operacji skoliozy, którą przeszła jako 12-latka. Od tamtej pory wspiera osoby z chorobami kręgosłupa. Pracuje jako szefowa galerii malarstwa w Londynie, ma dyplom z literatury angielskiej i historii sztuki.

„Od dziecka kocham sztukę. Wiedziałam, że nie  będę artystką, ale mogę przybliżać moją pasję innym”, mówi.

Jej siostra Beatrycze skończyła historię na Uniwersytecie Londyńskim. Po studiach przeprowadziła się do USA, jest konsultantką w firmie zajmującej się nowymi technologiami. Jako dziecko cierpiała na dysleksję. Rodzice, a zwłaszcza mama, spędzali z nią długie godziny nad książkami:

„Wykonali wielką pracę, dzięki ich cierpliwości i poświęceniu czytanie stało się dla mnie magicznym doświadczeniem, a nie katorgą”, wspomina.

Jest bardzo wysportowana, jako pierwsza osoba z rodziny królewskiej przebiegła maraton (w Londynie w 2010 roku), zdobyła też szczyt Mont Blanc i weszła na wulkan Etna. Jej życie uczuciowe było bardziej burzliwe niż siostry. W wieku 17 lat spotykała się z Paolem Liuzzem. Związek zakończył się po roku, gdy Paolo został aresztowany w USA za śmiertelne pobicie człowieka. Wtedy kuzyn Harry przedstawił jej Dave’a Clarka, dyrektora w firmie transportowej Uber. Była z nim przez 10 lat, do 2016 roku, liczyła na oświadczyny, a kiedy się nie doczekała, odeszła. Wkrótce potem Dave ożenił się z inną kobietą, Beatrycze znowu musiała stawiać czoła złośliwym komentarzom.

Poza protokołem

W listopadzie ubiegłego roku, miesiąc po ślubie Eugenii, oficjalnie pokazała się z Edoardem Mapellim Mozzim, który dorobił się fortuny, przekształcając podupadające dyskoteki w luksusowe lokale. Chyba spieszyło jej się do zamążpójścia, bo po 11 miesiącach znajomości na jej palcu pojawił się pierścionek zaręczynowy. Ślub odbędzie się w przyszłym roku. Z pałacu Buckingham dochodzą wieści o niezadowoleniu królowej. Edoardo ma 2-letniego syna z poprzednią narzeczoną, mieszkał z nią nawet wtedy, gdy już spotykał się z Beatrycze. Jednak księżniczka jest bardzo szczęśliwa. Niedawno siostry udzieliły wywiadu, w którym przyznały, że nie jest im łatwo w rodzinie królewskiej:

„Nie wiemy, jak się odnaleźć w pewnych sytuacjach, bo nie są one określone w protokole, nie było też precedensów. Pod wieloma względami musimy być pionierkami. Próbujemy budować swoje kariery i prywatność, ale jednocześnie jesteśmy księżniczkami, nasze życie toczy się na oczach świata. Cały czas nad sobą pracujemy. Nasza mama mówi, że  jesteśmy jedynymi osobami na świecie, które wiedzą, jak to naprawdę jest być Eugenią i Beatrycze. W dzisiejszych czasach łatwo wykreować ładny obrazek na Instagramie. My jednak chcemy pozostać prawdziwe”.

Rzeczywiście, nikogo nie udają, nie kreują swojego wizerunku na potrzeby mediów. Może dzięki temu wreszcie spełnią swoje marzenie i zdobędą serca Brytyjczyków. W świecie pełnym fałszu naturalność jest ich mocnym atutem.