Bella Hadid i The Weeknd jeszcze w ubiegłym roku byli jedną z najgorętszych par show-biznesu. Niestety, związek modelki i muzyka rozpadł się w październiku, zaledwie trzy tygodnie przed pokazem Victoria's Secret, w którym szła Bella, a Abel był jedną z występujących gwiazd. Wtedy jeszcze Bella utrzymywała, że wszystko jest w najlepszym porządku i nawet dodała na swój Instagram zdjęcie tuż po zakończeniu show, opisując pod nim występ byłego chłopaka jako "najlepszego performera na świecie". Kiedy jednak do sieci trafiły pierwsze zdjęcia The Weeknd z Seleną Gomez sugerujące ich romans, Bella Hadid przestała obserwować Gomez na Instagramie. Nowy związek muzyka był dla wszystkich sporym zaskoczeniem, tym bardziej, że jego była i obecna partnerka jeszcze do niedawna uchodziły za przyjaciółki... Hadid przez długi czas milczała na temat rozstania z The Weeknd, ale niedawno postanowiła wyznać, jak się czuje, magazynowi Teen Vogue. Czy Selena Gomez odbiła Belli Hadid chłopaka...?

Modelka wyznała, że mimo iż starała się tego po sobie nie pokazywać, w środku jej serce było złamane i długo dochodziła do siebie po rozstaniu z The Weeknd:

"To było moje pierwsze rozstanie , w dodatku bardzo publiczne. Jako osoby z zewnątrz mogliście myśleć, że przyjęłam je bardzo dobrze, ale takie rzeczy zawsze w pewien sposób czuje się w sercu. Przez jakiś czas było mi ciężko. Miłość boli, ale trzeba żyć dalej."

Biorąc pod uwagę, żeThe Weeknd był pierwszym "poważnym" chłopakiem Belli, modelka powiedziała, że zawsze będzie miała do niego sentyment i duży szacunek:

"Zawsze będę go szanować i zawsze będę go kochać. Nie warto palić za sobą mostów, o które tak długo walczyło się, aby je zbudować." 

Trzeba przyznać, że jak na 20-latkę, Bella Hadid wydaje się mieć do rozstania bardzo dojrzałe podejście. W wywiadzie nie wyznała jednak, co było powodem zerwania z The Weeknd i czy przyczyniła się do tego Selena Gomez. Plotkuje się jednak, że modelka zdążyła już na dobre ruszyć dalej i ostatnio zaczęła być widywana z amerykańskim raperem, Drakiem.  

Czyżby Bella znalazła nową miłość?

A wiecie, że The Weeknd wystąpi na Open'er? Wybieracie się?