Ma talent, urodę i twarz, której nie da się zapomnieć. W „Pachnidle” jako seryjny morderca był tak hipnotyzujący, że widzowie mimowolnie mu kibicowali. Jest najmłodszym filmowym Q, mózgiem operacji Bonda i specjalistą od jego gadżetów. „Myślę, że mógłbym być dobrym szpiegiem”, śmieje się aktor. Ma to w genach. Jego dziadek, Niemiec, w czasie II wojny współpracował z Brytyjczykami, przekazał im m.in. plany ataku w północnej Afryce. Ben ma angielskie obywatelstwo, mieszka w Londynie. Tam po skończeniu prestiżowej szkoły sztuk dramatycznych zagrał Hamleta, jako jeden z najmłodszych aktorów w tej roli  – miał wtedy 24 lata. Nie marzy o wyjeździe do Hollywood. „To specyficzne miejsce.

 

Nie mogę sobie wyobrazić, że mieszkam tam po to, żeby… na coś czekać. Wolę pracować w Europie”, twierdzi. Propozycji ma mnóstwo, ostatnio weszły do naszych kin cztery filmy z jego udziałem, m.in. „Sufrażystka” i „W samym sercu morza”. Najnowszy – „Dziewczyna z portretu” – to opowieść o artystce Lili Elbe, która przeszła operację zmiany płci. Gra zakochanego w niej chłopaka, a w główną bohaterkę wciela się Eddie Redmayne, który może otrzymać za tę rolę kolejną nagrodę Akademii. Ben twierdzi, że nie ma żadnych ambicji, by dostać Oscara czy dużo zarabiać. Nagrody i gaże nie są dla niego żadną motywacją. Najbardziej ceni sobie spokój. Żartuje, że w następnym wcieleniu najchętniej stałby się domowym kotem: „One mają fajne życie”, mówi. Wybiera jednak ambitne scenariusze. Na planie „Jaśniejszej od gwiazd” Jane Campion, gdzie grał poetę Johna Keatsa, poznał swojego partnera, Marka Bradshawa, który skomponował muzykę do tego filmu. Trzy lata temu wzięli ślub, poinformował o tym agent aktora. „Przez lata dziwnie się czułem. Jak obwieścić światu swoją orientację? Ale w końcu wszyscy się dowiedzieli i dobrze mi z tym. Stałem się swobodniejszy, nie mam poczucia, że coś ukrywam”, mówi. Zawodowo czeka go wkrótce chyba największe wyzwanie: rola Freddiego Mercury’ego. Scenariusz pisze Anthony McCarten, który zdobył nominację do Oscara za „Teorię wszystkiego”. To może być oscarowa rola, czy Ben tego chce, czy nie.