Następstwa libijskiej rewolty są dosyć nieoczekiwane, spowodowały bowiem również nagłe zwiększenie datków na cele charytatywne. Po tym, jak Nelly Furtado oświadczyła, że chce wpłacić na rzecz organizacji charytatywnych milion dolarów otrzymany od dyktatorskiego klanu, brudnych pieniędzy podstanowiła się również pozbyć Beyoncé.

Wykonawczyni przeboju « Crazy in Love » właśnie ujawniła, że ona również zainkasowała milion (około 720 000 euro) za koncert na prywatnym przyjęciu sylwestrowym 2009 dla rodziny Kadhafi. Obok niej, wystąpił tam również raper Usher.

Yvette Noel-Schure, która pracuje w firmie Sony Music, oświadczyła w wywiadzie dla Huffington Post, że « cała kwota wypłacona Beyoncé za występ podczas prywatnej imprezy w Nikki Beach wraz z prowizją dla jej agenta, została przekazana ofiarom trzesięnia ziemi na Haiti już rok temu ». Przed podjęciem tej decyzji Beyoncé zupełnie się nie wahała i zrobiła to, zaraz po tym, jak dowiedziała się o pochodzeniu pieniędzy: « Beyoncé postanowiła przekazać kwotę na pomoc biednym natychmiast po tym, jak dowiedziała się, że tamtejszy promotor był związany z rodziną Kadhafi ». Milion został więc przelany na konto Funduszu Clinton-Bush dla Haiti, aby wspomóc odbudowę kraju zdewastowanego po katastrofie.

Beyoncé jest więc już drugą gwiazdą, która pozbyła się niewygodnego honorarium. Amerykański magazyn Rolling Stone s' zamieścił ostatnio listę osób, które również występowały dla libijskiego reżimu. Są wśród nich między innymi: Mariah Carey, 50 Cent, Jay-Z, Bon Jovi, Lindsay Lohan i Lionel Richie. Oni jeszcze się nie wypowiedzieli na ten temat, ale przyjmując, że każdy artysta zainkasował po milionie dolarów, możnaby się spodziewać rekordowych datków na cele charytatywne. Informacja mogłaby cieszyć i bawić, ale dramatyczne okoliczności w jakich się pojawia nie nastrajają nas zabawowo.