Beyoncé planuje wprowadzenie swojej kariery na nowe tory. Wynika to ze zmiany menadżera. Nie ma tu znaczenia, że o tej pory, funkcję tę pełnił jej ojciec.

Piosenkarka przekazała informację za pośrednictwem komunikatu, w którym podziękowała za pracę i wkład Mathew Knowles, który zajmował się jej karierą od czasów Destiny's Child, aż po hity solowe. „Rozstaję się z moim ojcem wyłącznie na planie zawodowym. On jest moim tatą i bardzo go kocham. Jestem mu niezwykle wdzięczna za to wszystko, czego mnie nauczył. Wychowywałam się patrząc jak opiekuje się mamą i całą rodziną. Moi rodzice zawsze byli przedsiębiorczy i ciężko pracowali, a ja mam zamiar pójść w ich ślady”. Beyoncé dementuje tym samym, jakoby zerwała współpracę z ojcem z powodu jego romansu z 2010 roku z młodą kobietą, która nawet zaszła z nim w ciążę.

Mathew Knowles ze swoje strony potwierdza informację o zakończeniu współpracy, ale zaznacza, że nastąpiło ono za obopólną zgodą. Uważa również, że czas najwyższy, żeby jego córka stanęła na własnych nogach, tym bardziej, że posiada już „wiedzę i niezbędne doświadczenie”. Oświadczył on Associated Press: „Biznes to biznes, a rodzina to rodzina. Kocham moją córkę, jestem niezwykle dumny ze wszystkiego, czego dokonała. Cieszę się jej sukcesami.” Ojciec Beyoncé ma zamiar korzystać z czasu wolnego, żeby rozwinąć swoją firmę Music World Entertainment i zajmować się związanymi z nią artystami.