Do tragicznego zajścia doszło w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. 20-latek przechodził przez przejście dla pieszych, kiedy z boku nadjechało oliwkowe audi A6 i potrąciło go. Sprawca wypadku odjechał z miejsca zdarzenia nie udzielając poszkodowanemu pomocy. Dzień później policjanci zatrzymali podejrzanego, okazał się nim 44-letni mężczyzna, który rozbity samochód zostawił w lesie.

Nie żyje 20-letni raper

- Działania policjantów z Ostrołęki przebiegały dwutorowo. Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego pod nadzorem prokuratora wykonywali czynności na miejscu wypadku, zbierali ślady, wykonywali oględziny miejsca zdarzenia szkic oraz zdjęcia. W tym samym czasie policjanci wydziału kryminalnego rozpoczęli poszukiwania podejrzanego o spowodowanie wypadku. Funkcjonariusze badali każdy szczegół i weryfikowali każdy napływający sygnał. Ich działania pozwoliły na ustalenie marki pojazdu, który brał udział w wypadku. Policjanci odnaleźli samochód, który został ukryty w lesie - informuje podkom. Tomasz Żerański, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

W mediach społecznościowych pojawiły się kondolencje od fanów i współpracowników Bipolara, m.in. producenta Antropolity i rapera FlyHighRomero. 

- Utracony duży talent; - 2020 nie mógł się gorzej skończyć - czytamy w komentarzach. 

ZOBACZ TAKŻE: Zmarli w 2020: Królikowski, Loska, Bryant. Kto jeszcze odszedł?