Bjoern Einar Romoeren zdradził, że ma raka. 38-letni norweski skoczek narciarski ujawnił za pośrednictwem Instagrama, że od paru miesięcy walczy z nowotworem. Brązowy medalista olimpijski z Turynu obecnie poddaje się leczeniu w najlepszym szpitalu onkologicznym w Norwegii, Radiumhospitalet w Oslo. Jak donoszą norweskie media, emerytowanego skoczka czeka wkrótce kolejna chemioterapia, która ma trwać kilkanaście tygodni. Romoeren zdradził też, że bardzo chciałby być w dobrej formie, bowiem wraz z żoną spodziewa się narodzin drugiego dziecka.

- Pie****ć raka. Tej wiosny usłyszałem druzgocącą wiadomość, że mam guza na plecach. To trudna sytuacja dla mnie i mojej rodziny. Rozpocząłem już leczenie i przetrwam. Mam przed sobą długi i ciężki okres, ale wygram tę walkę - napisał skoczek we wtorek na Instagramie.

Bjoern Einar Romoeren ma raka

Bjoern Einar Romoeren szczerze przyznał, że nie ma problemu z mówieniem o raku. Nie ukrywa jednak, że całą swoją energię i siły fizyczne, których ostatnio niestety nie ma zbyt wiele, woli aktualnie w pełni skierować na walkę ze swoją chorobą. Skoczek zdradził, że po rozmowie z jedną norweską gazetą, która ukaże się drukiem w tym tygodniu, na razie nie będzie udzielał więcej wywiadów.

Przypomnijmy, że Bjoern Einar Romoeren zadebiutował w Pucharze Świata w marcu 2001 podczas zawodów w Oberstdorfie. Swój rekord życiowy - 239 metrów - udało mu się uzyskać 20 marca 2005 roku na mamuciej skoczni w Planicy. Karierę sportową zakończył po sezonie 2013/2014, który zakończył na 74. miejscu.

Bjoern Einar Romoeren kiedyś i dziś - zobacz stare i nowe zdjęcia skoczka w GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: Anna Lewandowska wyznaje, że była ciężko chora: "Leki robiły spustoszenie w moim organizmie"