Blanka Lipińska i Ewa Minge mają konflikt? Znana projektantka kilka dni temu pokusiła się o komentarz dotyczący rozstania autorki erotyków z Aleksandrem Baronem. Kreatorka mody przyznała, że muzyk to przykład osoby, która delikatnie mówiąc - ma parcie na szkło. 53-latka stwierdziła również, że nie rozumie kobiet obdarzających jurora "The Voice of Poland" uczuciem. - Nie rozumiem, jak można się w nim zakochać, ale jestem pewna, że nie problem go pozyskać - wyznała. 

ZOBACZ: Blanka Lipińska i Baron ROZSTALI SIĘ! Mamy oświadczenie autorki "365 dni" [TYLKO U NAS]

Blanka Lipińska reaguje na słowa Ewy Minge o Baronie

W obronie swojego byłego partnera postanowiła stanąć Blanka Lipińska. Autorka książki "365 dni" na Instagramie odpowiedziała na złośliwy wpis Ewy Minge. 35-latka zasugerowała projektantce między innymi, by ta za te dość krzywdzące słowa przeprosiła członka zespołu Afromental. 

- Pani Ewo, mnie nic nie boli w Pani komentarzu, bo Pani zdanie w tej sprawie jest dla mnie kompletnie nieistotne, a wręcz zbędne. [...] Ale skoro znowu na forum porusza Pani temat, to pozwolę sobie powiedzieć, iż uważam, że wypowiadając się publicznie w tak krzywdzącym tonie o Aleksandrze, powinna Pani serdecznie przeprosić jego. [...] Proszę wrócić do świata mody, by w mediach istnieć znowu jako artystka, a nie wyrocznia od cudzego życia - napisała Lipińska, dodając jednocześnie, że nie spodziewała się po Minge takiego ataku, ponieważ kreatorka mody w przeszłości sama wielokrotnie doznała medialnych upokorzeń. 

SPRAWDŹ: Blanka Lipińska tłumaczy, dlaczego pozbyła się prezentu od Barona: "Ja się po prostu bałam"

Blanka na swoim InstaStory zamieściła screen opublikowanego komentarza i dodała od siebie jeszcze klika słów, aby definitywnie zakończyć całą sprawę. Co ciekawe, Lipińska wyznała, że wciąż utrzymuje kontakt z Alkiem. 

- "Niestety" nie ma tu żadnej dramy, wciąż jesteśmy dla siebie wsparciem i mądrością. Robienie ze mnie ofiary wykorzystanej przez "bawidamka". Ludzie serio? Przecież to ja go sobie wymyśliłam i uwiodłam, nie on mnie. Tak, mamy ze sobą doskonały kontakt. Tak, rozmawiamy i szanujemy siebie, a nawet WIDUJEMY.