Pojawiły się na świecie w 2002 roku. Od tamtego czasu blogi modowe urosły do miana fenomenu. Przełom nastąpił w 2009 roku, kiedy stacja CNN zainteresowała się jedną z blogerek. To Rumi Neely, autorka bloga o nazwie Fashion Toast, jako pierwsza została doceniona przez media. Na stronie CNNMoney.com pojawił się artykuł o młodej dziewczynie, która przebiła się do świata mody dzięki swojej stronie. Regularne zamieszczanie własnych stylizacji okazało się przepustką do modowego imperium. A także dało jej kontrakty reklamowe z największymi brandami odzieżowymi na świecie.

Neely zaczęła pojawiać się na pokazach mody i zasiadać w pierwszych rzędach. Pod koniec 2008 roku otrzymała mail od głównego projektanta domu mody Ungaro Estebana Cortazara. Sławny projektant po prostu chciał się z nią przywitać i wyjawić, że uwielbia jej blog, bo stanowi dla niego codzienną inspirację. Od tamtego czasu blogi stały się tak samo ważne i opiniotwórcze jak tytuły modowe. Nikogo już nie dziwi, że na pokazach mody w pierwszych rzędach zasiadają blogerzy z całego świata i dzielą te miejsca z takimi osobistościami, jak naczelna amerykańskiego „Vogue’a” Anna Wintour. Nie można ich lekceważyć ani ignorować, bo często to właśnie oni mają wymierny wpływ na popularność i sprzedaż produktów, o których postują na swoich stronach.

W 2012 roku szwedzka blogerka Elin Kling została zaproszona do współpracy przez odzieżową firmę Guess by Marciano. Popularność jej bloga skłoniła przedstawicieli marki do podjęcia kroków, które odświeżą ich wizerunek i umocnią chwiejącą się pozycję na rynku. To historia bez precedensu. Panna Kling dostała nawet szansę zaprojektowania minikolekcji i sygnowania jej własnym nazwiskiem! A wiosną tego roku zobaczymy ją z kolei w internetowej kampanii Louis Vuitton.

Blog Bryanboya plasuje się w ścisłej czołówce wszystkich blogów na świecie. „New York Post” określił Filipińczyka mianem najgorętszej gwiazdy internetu i fenomenem modowej blogosfery. Jego status zaprowadził go do jury programu „America’s Next Top Model”, a projektant Marc Jacobs nazwał jeden z modeli swojej torebki jego imieniem.

Amerykanin Scott Schuman to 45-latek, który w 2005 roku porzucił pracę we własnym showroomie na rzecz pasji fotografowania ludzi na ulicach, którzy wyróżniają się wyjątkowym stylem. Współpracuje z wieloma tytułami, m.in. „GQ”, w którym przez cztery lata redagował własną rubrykę, „Vogue Italia”, „Vogue Paris” czy magazyn „Interview”. Współpracował przy kampaniach reklamowych takich marek, jak: Gant, DKNY Jeans czy Nespresso. Od 2009 roku we współpracy z wydawnictwem Penguin Books wydaje album „The Sartorialist” – zbiór najciekawszych zdjęć, które opublikował na swoim blogu. Coś, co na początku było pasją, stało się bardzo intratnym zajęciem. W jednym z wywiadów Schuman opowiadał, że największe domy mody wykupują na jego blogu powierzchnię reklamową za blisko 200 tysięcy dolarów rocznie.

W Polsce też jesteśmy świadkami tego zjawiska, tyle że na mniejszą skalę. Współmierną do naszego stosunkowo młodego rynku modowego. Jessica Mercedes wspomina, że swoje pierwsze zaproszenie na pokaz mody wygrała w konkursie. Dzięki niemu wzięła udział w London Fashion Week, a pierwszym pokazem, który zobaczyła, był ten Krzysztofa Stróżyny. Gdy trzy lata temu w Łodzi pojawiła się na polskim Fashion Week i zasiadła w pierwszym rzędzie, wszyscy się zastanawiali, kim jest.

„Pamiętam, jak podszedł do mnie Robert Kupisz i spytał: »A kim ty jesteś, dziewczynko w zielonym płaszczyku?« – wspomina Jessica Mercedes. Dziś ani ona, ani żadna z pozostałych bohaterek naszego artykułu nie musiała prosić o przysłanie zaproszenia na pokaz któregoś z polskich projektantów. To oni, świadomi ich siły w sieci, sami je zapraszają. Status blogerki otwiera dziś wiele drzwi, bo blogerzy to istotny głos w dyskusji o modzie. Są równie wpływowi jak redaktorzy prestiżowych magazynów, by nie powiedzieć wręcz, że stanowią dla nich jawne zagrożenie. Ich największą przewagą są niezależność i rzesze fanów głodnych codziennej porcji modowych newsów.

 

GOSIA BOY, 32 LATA, OD 6 MIESIĘCY PROWADZI BLOG

Pisaniem o modzie zajmuje się od 10 lat. Jest redaktor naczelną portalu Kimono.pl. Blog założyła, bo: Lubię wbić kij w mrowisko. Albo kogoś bronię, albo kogoś atakuję. To nie jest blog, który skupia się na mnie i na moich stylizacjach. Pokazuję świat mody od kuchni. Komentuje to, co dzieje się w polskim show-biznesie. Zamieszcza relacje z pokazów, wrzuca na gorąco zdjęcia z eventów, na których bywa. Bez photoshopa !– zapewnia. Na swoim blogu publikuje wywiady z osobistościami świata mody. Rozmawiam tylko z osobami, które szanuję i cenię. Ostatnio w swoim programie, który zatytułowała „Small Talk”, gościła Anję Rubik. Sama stwierdza, że jak dotąd z bloga się nie utrzymuje. Na razie jest to moja pasja, ale jeśli pojawią się jakieś ciekawe propozycje, to pewnie się nie obrażę ;)

JESSICA MERCEDES KIRSCHNER, 19 LAT, OD 3 LAT PROWADZI BLOG

 

Od zawsze marzyła o pracy w modzie. Blog miał być przepustką do tego świata. Chciałam pokazać ludziom, że można się inaczej ubierać. Bardziej ekstrawagancko, nie tylko w czarno-szare kolory. Inspirują ją projektanci i pokazy mody. Nie mam żadnej ikony stylu. Nie podoba mi się styl żadnej gwiazdy, bo wiem, że za stylem tych gwiazd stoją styliści. Jej marzeniem jest zostać redaktor naczelną polskiej edycji „Vogue’a”. Gdybym nie była blogerką, to wyjechałabym do Nowego Jorku. Podawałabym kawę w redakcji „Vogue’a” :) Podoba jej się to, że polski rynek modowy jest na tyle młody, że jest w nim wiele do zrobienia i odkrycia.

JULIETT KUCZYŃSKA,25 LAT,OD 3 LAT PROWADZI BLOG

141 tysięcy fanów na fan page’u, kilkaset maili od firm, które czekają, by zgodziła się reklamować ich produkty. Moim celem nie jest reklama. Trzeba uważać i dobrze selekcjonować propozycje, które się pojawiają. Nie utrzymuje się ze zdjęć, które zamieszcza na blogu, ale z ofert współpracy zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Jest twarzą jednej z australijskich marek odzieżowych, sama ma również własną linię ubrań Staff by Maff. Ciężko jest zarabiać na pasji i być szanowanym. Nie interesują mnie hity sezonu, tylko rzeczy, które są piękne i trwają dłużej niż sezon. Jak radzi sobie z niechęcią otoczenia? Jest takie afrykańskie przysłowie: im wyżej wejdziesz na palmę, tym bardziej widać twój tyłek. Nie każdemu musi się on podobać!

KAROLINA GLINIECKA, 23 LATA,OD 5 LAT PROWADZI BLOG

Jako jedna z pierwszych w Polsce zaczęła prowadzić blog. Ma blisko milion odsłon miesięcznie! Mówi o sobie, że jest „dinozaurem blogosfery”. Kocham modę, to mój sposób na życie! Marzy jej się przeprowadzka do Nowego Jorku i wierzy, że wcześniej czy później to nastąpi. Na pytanie, czy prowadzenie bloga jest dochodowym przedsięwzięciem, odpowiada: Rzuciłam pracę w agencji pr na rzecz bloga... To chyba jest najlepsza odpowiedź:) Zwraca jednak uwagę na to, że to jednak absorbujące zajęcie na pełen etat, a nie zabawa w modę. Niektórzy myślą, że się tylko przebieramy, tylko robimy sobie zdjęcia i tylko wrzucamy je na stronę, a potem tylko leżymy na kanapie i tylko czekamy na kuriera. Tylko że... Bardzo się mylą.