Bode Miller w miniony weekend stracił swoją ukochaną córeczkę. 19-miesięczna Emma utopiła się w czasie przyjęcia zorganizowanego przez sąsiadów Millerów. Emma wpadła do basenu w kalifornijskiej miejscowości Orange County. Jak podały amerykańskie media, przez dłuższy czas od zniknięcia dziewczynki nikt z otoczenia Millera nie zorientował się, że Emma wpadła do wody. Po jej wyłowieniu szybko rozpoczęto akcję reanimacyjną, Mimo usilnych prób ratowników medycznych, nie dało się jej jednak odratować...

O śmieci swojego ukochanego dziecka Miller powiadomił swoich fanów udostępniając kilka zdjęć maleństwa na Instagramie i opatrując je wzruszającym komentarzem:

Jesteśmy zdruzgotani. Nigdy nie przeszłoby mi przez myśl, że ja i moja żona doświadczymy kiedyś takiego bólu. Nigdy nie zapomnimy jej miłości, była naszym małym światełkiem. Nasza córeczka kochała życie i codziennie z niego czerpała pełnymi garściami. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tych trudnych dla nas chwilach.

Śmierć córeczki Millera była dla jego rodziny tym straszniejsza, że żona alpejczyka, Morgan, spodziewa się właśnie kolejnego dziecka. To ma przyjść na świat na jesieni tego roku.

Bode Miller – kim jest?

40-letnini Bode Miller jest jednym z najbardziej utytułowanych amerykańskich alpejczyków. W kolekcji ma sześć medali olimpijskich (złoty, trzy srebrne i dwa brązowe) i pięć zdobytych w mistrzostwach świata (cztery złote i srebrny). Dwukrotnie przypadła mu Kryształowa Kula za pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu świata w sezonach 2004/2005 i 2007/2008. Ostatni z olimpijskich medali - brązowy - wywalczył w Soczi w 2014 roku w supergigancie razem z Kanadyjczykiem Janem Hudecem, stając się najstarszym w historii zdobywcą olimpijskiego krążka w narciarstwie alpejskim.