Brad Pitt gościł na 50 urodzinach Jennifer Aniston. I nikt by się o tym nie dowiedział, gdyby nie kilka nieostrych zdjęć, jakie aktorowi zrobili paparazzi, czatujący u wejścia do Sunset Tower Hotel w Los Angeles. Choć fotografie są niewyraźne, to łatwo rozpoznać na nich Pitta. Brad chciał jednak pozostać niezauważony - miał na głowie granatową czapkę z daszkiem i był ubrany na czarno. Już od dawna mówi się o tym, że Aniston i Pitt zbliżyli się do siebie, odkąd Jennifer rozwiodła się z Justinem Theroux. Zaś Brad od rozstania z Angeliną Jolie we wrześniu 2016 roku jest singlem. Media co chwila informują, że Brad i Jennifer wrócili do siebie. Dotychczas były to tylko wyssane z palca plotki. Ale czy teraz coś rzeczywiście jest na rzeczy?

Brad Pitt na 50 urodzinach Jennifer Aniston

Jennifer Aniston wyprawiła huczne 50-te urodziny na chwilę przed faktycznym skończeniem 50 lat. Impreza odbyła się w sobotę, 9 lutego. Zaś urodziny Aniston przypadają w poniedziałek, 11 lutego. Gwiazda wydała ogromne przyjęcie w swoim ulubionym hotelu w Beverly Hills. Nie zabrakło największych gwiazd! Pojawili się m.in. Demi Moore, Reese Witherspoon, George Clooney z żoną, Amal, Kate Hudson, Orlando Bloom i Katy Perry, Tom Ford czy Laura Dern. Na urodzinach Aniston zjawił się też Brad Pitt. Aktor przyszedł do hotelu późnąnocą. Starał się wejść incognito, ale został od razu rozpoznany i sfotografowany. Zdjęcia zrobiono mu co prawda od tyłu, ale nie ma wątpliwości, że jest na nich Pitt. Od razu pojawiło się pytanie, czy Jennifer i Brad wrócą do siebie. W końcu kiedyś byli razem szczęśliwi i przez 5 lat byli małżeństwem. A teraz oboje są wolni. W sieci pojawiły się jednak zdjęcia, na których widać, jak Aniston tuż po godzinie 1 nad ranem opuszcza hotel w świetnym humorze i z tajemniczym mężczyzną u boku. Z pewnością nie był to Brad. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno mówiono, że Pitt spotyka się z Charlize Theron. Zdaje się jednak, że aktorzy wystąpili razem tylko w reklamie zegarków, a poza tym nic ich nie łączy. Prawdopodobnie Brad wciąż jest singlem.