Britney Spears walczy o wolność przed sądem. Światowej sławy gwiazda zwróciła się w środę do sądu wyższej instancji w Los Angeles o bezzwłoczne zakończenie stosowania wobec niej ubezwłasnowolniającej kurateli, której została poddana po przejściu załamania nerwowego na przełomie 2007 i 2008 roku. Sąd uznał ją wówczas za niezdolną do podejmowania samodzielnych decyzji. Kontrolę nad niemal wszystkimi aspektami życia artystki, w tym jej wielomilionowym majątkiem, przejął wtedy jej ojciec, Jamie Spears.

Britney Spears walczy o uwolnienie się spod kurateli ojca

Podczas trwającego 24 minuty zdalnego wystąpienia przed sądem Britney Spears odczytała swoje poruszające oświadczenie. Zaznaczyła w nim, że czuje się traktowana przez swojego ojca jak "niewolnik".

Nie kłamię, po prostu chcę odzyskać moje życie. Minęło 13 lat i już wystarczy! - stwierdziła gwiazda.

Britney uważa, że ubezwłasnowolnienie robi jej zdecydowanie więcej szkód, niż przynosi pożytku.

Czuję, że wszyscy się przeciw mnie sprzymierzyli, czuję się zastraszana, ignorowana i sama. Męczy mnie samotność - powiedziała gwiazda.

Ikona muzyki pop odniosła się także do swojej szeroko komentowanej przez fanów, często uznawanej za dość dziwaczną, aktywności w mediach społecznościowych.

Mówiłam całemu światu, że jestem szczęśliwa i wszystko jest u mnie w porządku. Kłamałam. Nie jestem szczęśliwa. Nie mogę spać. Jestem tak wściekła, że to szaleństwo. I mam depresję, płaczę codziennie - dodała.

Wykonawczyni hitu "Toxic" ujawniła, że była zmuszana do występów w Las Vegas, jak i do koncertów w ramach trasy "Piece of Me" z 2018 roku, czasami nawet z 40-stopniową gorączką.

Ojciec uwielbia kontrolę, jaką mu dano, żeby krzywdzić własną córkę. Pracowałam siedem dni w tygodniu, to było jak handel żywym towarem. Nie miałam karty kredytowej, gotówki ani paszportu - wyznała przed sądem.

Britney Spears chce pozwać swoją własną rodzinę

39-letnia dziś wokalistka zeznała, że wbrew jej woli była zmuszana do zażywania litu, czyli silnego preparatu stosowanego w leczeniu niektórych chorób psychicznych.

Można stać się psychicznie upośledzonym jeżeli przyjmuje się lek ponad 5 miesięcy. Czułam się pijana, nie mogłam przeprowadzić rozmowy z moją mamą na żaden temat - żaliła się.

Zdradziła też, że marzy o tym, aby móc poślubić swojego chłopaka (jest nim 27-letni model i trener personalny, Sam Asghari) i urodzić kolejne dziecko. Na ten moment jednak ma być to niemożliwe, bowiem ojciec i jego współpracownicy rzekomo zmuszają ją do stosowania antykoncepcji.

Chcę móc wyjść za mąż i mieć dziecko. Mam w sobie spiralę domaciczną, żeby nie zajść w ciążę. Oni nie chcą, żebym miała więcej dzieci - oznajmiła

Matka 15-letniego Seana Prestona i 14-letniego Jaydena nie ukrywa też, że ma zamiar pozwać własną rodzinę.

Wszystko, czego dziś chcę, to dostać moje pieniądze i aby się to raz na zawsze skończyło oraz żeby mój chłopak mógł ze mną jeździć p*****onym samochodem. Szczerze wierzę, że ta kuratela jest nadużyciem - wyznała.

Mój tata i wszyscy zaangażowani w kuratelę, łącznie z moim managementem… powinni siedzieć w więzieniu - dodała.

W czasie, gdy piosenkarka zeznawała przed sądem, w Los Angeles odbywał się kolejny protest w obronie artystki pod hasłem #FreeBritney. W mieszczącym się w centrum miasta Grand Park zjawiły się setki fanów artystki z transparentami i plakatami, wyrażającymi wsparcie dla gwiazdy.

Następne przesłuchanie w sprawie zakończenia kurateli Britney Spears zaplanowane jest na 14 lipca.

ZOBACZ TEŻ: Ojciec Britney Spears nie sprawuje już nad nią całkowitej kontroli. Fani nie kryją radości