Joanna Liszowska rozwiodła się z mężem dwa lata temu. Rozwód sfinalizowano w Szwecji, skąd pochodzi Ola Serneke. Jednak o rozstaniu pary, aż do maja 2019 roku, nikt nie wiedział. Informacja wyszła na jaw dopiero, gdy sama Liszowska postanowiła skomentować krążące w mediach plotki na temat kryzysu w jej związku: - Oto naga PRAWDA. Już blisko rok jestem po rozwodzie, z daleka od wścibskich oczu i uszu. Z byłym mężem pozostajemy w bardzo przyjacielskiej, życzliwej relacji, pełnej szacunku i troski o nasze córeczki. Życie dawno potoczyło się dalej. No scandal, No fight, No comments - napisała na Instagramie.

Przyczyny rozwodu Joanny Liszowskiej

Teraz do rozwodu odniósł się Ola Serneke, który kulisy rozstania z Liszowską postanowił zdradzić w szwedzkich mediach. Podkreślił, że jego relacje z aktorką nadal są bardzo dobre: - Dobrze dogadujemy się jako przyjaciele i rodzice. Zdecydowaliśmy kilka lat temu, kiedy zaczął się rozwód, że musimy się skupić na dzieciach i zdecydowanie nie powinniśmy się kłócić ani być samolubni - mówił w rozmowie z portalem "Expressen.se".

Zdradził również, co było przyczyną jego rozstania z Polką: - Głównym powodem rozwodu było to, że prowadzenie biznesu zajmowało mi dużo czasu. Nie mogłem być tak często w domu, jak chciałem. Ani z Joanną, ani z dziećmi. I to jest wysoka cena, którą musieliśmy zapłacić zarówno ja, jak i one - wyznał w audycji "Summer in P1".

Joanna Liszowska i Ola Serneke poznali się w 2009 roku, a rok później postanowili wziąć ślub. Ceremonia miała miejsce w Bydgoszczy, a wśród gości byli m.in. Katarzyna Zielińska, Michał Piróg czy Katarzyna Skrzynecka. Owocami związku aktorki i milionera są dwie córki: Emma (9) i Stella (7). Przed ślubem para zdecydowała się na ustanowienie rozdzielności majątkowej, a aktorka podpisała intercyzę. Córki pary mają z kolei fundusz powierniczy, którym będzie zarządzać gwiazda do momentu, kiedy skończą 21 lat.