Reinaldo Herrera, 34-letni bratanek projektantki Caroliny Herrery, został brutalnie zamordowany przez wenezuelski gang. Wszystko rozegrało się w czwartkową noc. Jak donosi telewizja NBC, Reinaldo Herrera został porwany, kiedy wraz ze swoim partnerem biznesowym, Fabrizio Mendozą, jadł kolację w stolicy Wenezueli, Caracas. Wtedy właśnie grupa powiązana z wenezuelskim gangiem zaatakowała mężczyzn i ich pojmała. Przypomnijmy, że choć Carolina Herrera mieszka i tworzy w Stanach Zjednoczonych, to jej rodzina pochodzi właśnie z Wenezueli.

Gang od razu zagroził rodzinie Herrerów, że zabije obu mężczyzn, jeśli nie zostanie im przekazany wysoki okup. Niestety, mimo że pieniądze zostały im niemal natychmiast wysłane, to jednak oprawcy i tak odebrali życie obu mężczyznom. Reinaldo Herrera, bratanek Caroliny Herrery, został zamordowany. Ciała mężczyzn porzucono na poboczu jednej z wenezuelskich autostrad.

Władze Wenezueli już zajęły się tą sprawą. Policja z Caracas próbuje ustalić bezpośrednią przyczynę ich śmierci oraz ile pieniędzy zostało przekazane gangowi przez klan Herrerów.

Tragiczne doniesienia potwierdziła już także sama Carolina Herrera. Projektantka wydała w tej sprawie oficjalne oświadczanie, w którym poprosiła o uszanowanie prywatności jej rodziny w tak trudnych dla niej chwilach:

„Dziękujemy za wszelkie ciepłe słowa, które spływają do nas w tym trudnym czasie. Mam jedynie nadzieję, że śmierć naszego bratanka Reinaldo i jego przyjaciela Fabrizio przysłuży się do zakończenia rzezi i serii morderstw, które są popełniane na młodych ludziach w Wenezueli. Wyniki wyborów w Wenezueli muszą być respektowane, a komunistyczna dyktatura w końcu musi zostać unicestwiona!”

Łączymy się w bólu z projektantką Caroliną Herrerą w tak trudnych dla niej chwilach. Mamy nadzieję, że sprawcy tego okrutnego morderstwa zostaną szybko znalezieni i odpowiednio surowo ukarani!