Celine Dion przyleciała do Paryża, by zagrać w stolicy Francji kilka koncertów. Przy okazji zgodziła się wziąć udział w prestiżowym modowym wydarzeniu, jakim jest Paris Fashion Week. Impreza, jaka rozpoczęła się w miniony weekend, ściągnęła do Paryża wiele gwiazd. Na pokazie AtelierVersace zjawili się m.in. Naomi Campbell, Bradley Cooper i Jenniifer Garner, u Ulyany Sergeenko gościła supermodelka Natalia Vodianova, a na kameralnej prezentacji marki Miu Miu pojawiła się legendarna Kate Moss.

Tymczasem Celine Dion wybrała się na pokaz kolekcji Haute Couture włoskiej marki Giambattista Valli, a także na show Diora. Na pierwszy pokaz włożyła długą zabudowaną czarną suknię z białym nadrukiem, a na drugi elegancki czarny zestaw - żakiet z kokardą i obcisłe czarne skórzane spodnie. Czerń z pewnością nie jest przypadkowa - jak widać, żałoba Dion wciąż trwa.