Angelina Jolie poleciała do Toronto na odbywający się tam doroczny festiwal filmowy. Choć nie ma z nią (byłego?) męża Brada Pitta, to towarzyszą jej dzieci. Angelina zabrała do Kanady swoje córki - Shiloh, Vivienne i Zaharę, a także syna Knoxa. Później do gromadki dołączył też Pax. Nie wiadomo, czy najstarszy syn Jolie, 16-letni Maddox, również przyleciał do Kanady. Angelina Jolie pojawiła się na czerwonym dywanie w Toronto w niedzielę wieczorem, ubrana w luźny biały kombinezon. Kreacja Jolie to projekt marki Givenchy. Gwiazda dobrała do niego jedynie delikatne srebrne kolczyki oraz śliczne białe satynowe sandałki. Niestety, strój obnażył chudość Angeliny. Zwłaszcza kościste ramiona rzucały się w oczy i sprawiały, że wszyscy zadawali sobie pytania: ile waży Jolie oraz czy Angelina jest zdrowa? Na szczęście aktorka zdawała się być w świetnej formie. Wprost promieniała, rozdawała autografy, uśmiechy i uściski. Pod wejściem do kina, gdzie odbywały się konferencje prasowe, wywiady i pokazy filmowe, na Jolie czekały setki fanów. Zobaczcie w naszej GALERII, jak gwiazda wyglądała w Toronto.

 

Angelina Jolie (42) przyleciała do Toronto, by promować animowany film "The Breadwinner", którego jest jednym z producentów. Film opowiada o dziewczynce, mieszkającej w Afganistanie, która, by móc się uczyć, pracować i pomóc swojej rodzinie, musi przebierać się za chłopca. Nie od dziś wiadomo, że tematyka społeczna, a zwłaszcza zmagania ludzi w najbiedniejszych i dotkniętych wojną rejonach świata, szczególnie interesuje Jolie. Gwiazda dopiero zakończyła promocję swojego dokumentu o Kambodży - "Firts They Killed My Father", a teraz skupi się na promocji animacji "The Breadwinner". Prawdopodobnie będziemy więc częściej widywać Jolie na czerwonym dywanie. Przypomnijmy, że od niemal roku, kiedy to oficjalnie ogłoszono rozstanie Angeliny i Brada, gwiazda bardzo rzadko pojawia się na medialnych wydarzeniach.

ZOBACZ Angelinę Jolie z dziećmi w Toronto>>

Angelina niedawno udzieliła przejmującego wywiadu magazynowi "Vanity Fair". Zdradziła w nim, że rozstanie z mężem bardzo odbiło się na jej zdrowiu oraz psychice. Wyznała, że płakała pod prysznicem, by dzieci nie widziały, że jest smutna, a także, że regularnie chodzi na terapię. Angelina powiedziała też w wywiadzie, że z powodu konieczności wycięcia jajników przeszła wcześniejszą menopauzę. Z tego powodu straciła dużo włosów, wyschła jej skóra, a także wyjawiła, że cierpi na porażenie nerwu twarzowego i czasem nie może domknąć oka. Nieco wcześniej mocnego wywiadu magazynowi "GQ" udzielił Brad Pitt. Aktor i producent przyznał się w nim do nadużywania marihuany i alkoholu, a także wziął na siebie niemal całą winę za rozpad małżeństwa z Angeliną.

Przypomnijmy, iż nie tak dawno media rozpisywały się, że Angelina Jolie waży mniej niż 35 kilo...