Chynna Rogers, uzdolniona raperka pochodząca z Filadelfii, zmarła niespodziewanie w wieku zaledwie 25 lat. Przyczyny śmierci artystki nie są znane. Świat rapu opłakuje tę młodą gwiazdę muzyki.

Chynna Rogers nie żyje

O śmierci 25-latki dowiedzieliśmy się w czwartkowy poranek. Smutną informację podał manager artystki, John Miller. Chynna zmarła w swoim domu w Filadelfii. Jak informuje magazyn "People", oficjalna przyczyna śmierci dziewczyny nie została jeszcze podana.

Chynna była bardzo przez nas kochana i bardzo będzie nam jej brakować - czytamy w oświadczeniu rodziny, które zostało przekazane redakcji "People".

Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Chynna wydała swoją najnowszą płytę zatytułowaną "If I Die First".

Amerykanka karierę w show-biznesie zaczęła mając 14 lat jako modelka. W wywiadach podkreślała jednak, że muzyka jest dla niej formą ucieczki od rzeczywistości i chciałaby móc dawać ją innym. Raperka dość otwarcie mówiła o swoich zmaganiach z uzależnieniem od opiatów.