Colin Farrell w smutnych słowach wspomina związek z Alicją Bachledą-Curuś. Relacja polskiej aktorki i hollywoodzkiego aktora wciąż pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych i interesujących łączników polskiego show-biznesu z tym światowym. I chociaż para nie jest już razem, to Alicję i Colina oprócz synka, 9-letniego Henry'ego Tadeusza, łączy szacunek i szczera przyjaźń. Alicja Bachleda Curuś długo nie chciała przyznać się, jakie relacje łączą ją z irlandzkim aktorem. Dopiero gdy zaszła w ciążę, odważyła się przyznać, że naprawdę związała się z Farrellem. Teraz jednak ich związek to przeszłość, a para stara się nie wracać już do rozmów na jego temat. Wyjątek zrobił Colin Farrell podczas wystąpienia na targach biznesowych Pendulum Summit w Dublinie. Ze sceny, bardzo szczerze opowiedział o cieniach sławy, a także o rodzinie, którą stracił.

Colin Farrell o związku z Bachledą-Curuś

Colin Farrell zdecydował się na szczere, a zarazem smutne wyznanie. Popularny aktor, który uchodzi za osobę mającą wszystko, wyznał że zajęło mu kilkanaście lat, aby uświadomić sobie, co tak naprawdę daje mu szczęście. Podczas wystąpienia w Dublinie opowiedział też o fali krytyki, która spłynęła na niego po premierze filmu "Aleksander":

" - Potrzebowałem tej lekcji pokory. Czułem, że ściągam wszystkich na dno. Wszystko brałem do siebie. Żyłem wspaniałym życiem, miałem ogromną fortunę, cudowne dzieci, świetną rodzinę, prawdziwych przyjaciół i pracę, która była moją pasją. Sukces to relatywne określenie. Nie budzę się z myślą, że go osiągnąłem. Sława nie daje szczęścia." - wyznał Colin Farrell.

Myślicie, że para jeszcze kiedyś do siebie wróci? Wspólne zdjęcia Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella przypominamy w naszej GALERII --->