Dariusz Gnatowski zmarł 20 października w wieku 59 lat. Ostatnie pożegnanie aktora odbyło się we wtorek, 3 listopada, na cmentarzu podgórskim w Krakowie. Znany i lubiany odtwórca roli Arnolda Boczka w serialu komediowym "Świat według Kiepskich" pozostawił w żałobie liczne grono bliskich, w tym żonę i córkę. Julia, które jest dziś już dorosłą kobietą, dzień po śmierci ukochanego ojca zamieściła w sieci poruszający wpis. Podziękowała w nim za liczne kondolencje.

- Dziękuję za słowa wsparcia i kondolencje od Was wszystkich. Tata niestety odszedł od nas wczoraj. Zmiażdżył go COVID - napisała w ukrytym już poście na Facebooku.

ZOBACZ: Gwiazdy wspominają Dariusza Gnatowskiego: "Piękny, dobry, wielkiego serca i inteligencji"

Córka Dariusza Gnatowskiego przy okazji zwróciła się też z ważnym apelem do wszystkich fanów swojego taty. Julia poprosiła, aby uhonorowali pamięć o nim, aktywnie włączając się w działania zapobiegające rozprzestrzenianiu się koronawirusa, który pozbawił życia jej ojca.

- Proszę, uważajcie na siebie i swoich bliskich, czasem daleko znaczy bezpiecznie. Zamiast kwiatów, serduszek, łańcuszków i postów, jeśli macie możliwość, wspierajcie walkę z wirusem w Polsce - datkami, wolontariatem albo tylko dystansem, maseczką i płynem - czytamy.

Nie jest tajemnicą, że Dariusz Gnatowski od lat cierpiał na cukrzycę typu 2. i działał na rzecz innych, którzy zmagają się z tą chorobą. Założył nawet Fundację "Wstańmy Razem Aktywna Rehabilitacja", która realizuje m.in. projekty edukacyjno-profilaktyczne dla chorych na cukrzycę, ich rodzin oraz osób z grupy ryzyka. Córka aktora przypomniała internautom o jego misji.

- Badajcie się, napominajcie bliskich, edukujcie - cukrzyca to choroba straszna i podstępna - apeluje Julia.

SPRAWDŹ: Dariusz Gnatowski o walce z chorobą. Groziła mu amputacja nogi

Poruszające wyznanie córki Dariusza Gnatowskiego

Julia Gnatowska nie ukrywa również, że, choć bardzo się starała, niestety nie udało się jej towarzyszyć tacie w ostatnich chwilach jego życia.

- Dziękuję ekipie Szpitala im. Dietla i panom z karetki, niestety ja nie dojechałam na czas, żeby się pożegnać. Dziękuję też Panu Konduktorowi pociągu relacji Berlin-Kraków za udostępnienie mi przedziału dla siebie - napisała na swoim facebookowym profilu.

Zobacz archiwalne zdjęcia Dariusza Gnatowskiego z żoną Anną i córką Julią w naszej GALERII.

♥️ Fot. Maciej Moskwa Fotograf

Opublikowany przez Julię Gnatowską Poniedziałek, 14 kwietnia 2014