Ola Kowalska jednak nie miała koronawirusa. Okazuje się, że informacje jakoby córka Kasi Kowalskiej została zarażona COVID-19 i z tego powodu przebywała w szpitalu w Londynie, które od kilku tygodni krążyły w mediach, były nieprawdziwe. Menedżer wokalistki w rozmowie z serwisem "Pudelek" przyznał, że Ola została kilkukrotnie poddana testom na wykrycie wirusa, natomiast dały one wynik negatywny.

Córka Kasi Kowalskiej nie miała koronawirusa

- Kasia nigdy nie powiedziała, że Ola ma koronawirusa. Początkowo były takie podejrzenia, ale kilkukrotny test tego nie potwierdził - powiedział menedżer Kasi Kowalskiej w rozmowie z portalem. 

Kasia Kowalska rzeczywiście nigdy nie potwierdziła, że jej córka ma koronawirusa, ale też tym informacjom oficjalnie nie zaprzeczyła. Wraz z kolejnymi doniesieniami na temat zdrowia 23-latki, wokalistka na swoim profilu na Instagramie nie tylko dziękowała medykom walczącym na co dzień z COVID-19, ale też upominała obserwatorów, aby zostali w domu i przestrzegali zasad izolacji.

Dodatkowo, Ola Kowalska udostępniła na swoim profilu zdjęcie korony, co wiele osób odebrało jako potwierdzenie zarażenia koronawirusem. Myślicie, że teraz Kasia Kowalska zabierze głos w sprawie przyczyny hospitalizacji córki?

ZOBACZ TEŻ: AFERA PO KONCERCIE KASI KOWALSKIEJ W CIECHANOWIE. Są komentarze menedżera gwiazdy i organizatora