Cristiano Ronaldo miał się nie urodzić. Dolores Aveiro, matka przyszłego mistrza, wyznała, że myślała o aborcji. Gdyby do tego doszło, nigdy nie poznalibyśmy jednego z najlepszych obecnie piłkarzy świata. Ale dziś Cristiano Ronaldo to nie tylko wielki piłkarz, to również celebryta.Podziwiany, ale i znienawidzony. Uwielbiany, ale i wykpiwany. Wydawałoby się, że wiemy o nim wszystko. To tylko pozory. Tak naprawdę to on decyduje o tym, co trafia do mediów. Kim więc jest naprawdę Cristiano Ronaldo?

Magiczna siódemka

Jako najmłodszy z trójki rodzeństwa Cristiano był ukochanym synkiem tatusia. Nic dziwnego, że już w wieku 8 lat stanął na murawie. Przygodę z piłką zaczął w klubie Andorinha, ale już dwa lata później trafił do CD Nacionalu, jednego z największych klubów z Madery.  Po kilku latach wykupiono go do Manchesteru United za niebotyczną sumę... ponad 12 milionów funtów. Cristiano Ronaldo chciał występować pod numerem 28, tak jak robił to we wcześniejszym klubie Sportingu Lizbona, ale trener Alex Ferguson przekonał go do „siódemki”. To okazało się strzałem w dziesiątkę. Stamtąd Ronaldo po sześciu latach trafił do Realu Madryt, w którym gra do dziś.  Wielki talent połączył z wyrazistym charakterem. Nazywano go „pszczółką”, bo nikt nie potrafił za nim nadążyć, oraz „beksą”, bo zawsze płakał, gdy inni zawodnicy nie potrafili wykorzystać jego podań. Jak wygląda jego życie w liczbach? W swojej dotychczasowej karierze Cristiano zagrał w 671 meczach i strzelił 487 goli. Dziś CR7 to już marka, ale wciąż stosunkowo niewiele wiadomo o jego życiu osobistym, poza boiskiem.

Życie prywatne Cristiano Ronaldo

Jego życie osobiste od lat budzi kontrowersje i zainteresowanie mediów. Jak na młodego i bogatego sportowca przystało, Cristiano Ronaldo uwielbia imprezować. W czasie przerw od treningów chętnie spędzał czas u boku pięknych kobiet. Zdolny, bogaty i seksowny, nic dziwnego, że coraz więcej kobiet zaczęło śledzić rozgrywki piłkarskie. Gdy w 2010 roku piłkarz ogłosił, że został ojcem, media nie dawały mu spokoju. Co prawda Ronaldo poinformował, że matką dziecka jest Amerykanką „która woli pozostać anonimowa”, to jednak tabloidy prześcigały się w poszukiwaniach kobiety. Nie udało się.  Chwilę później piłkarz zaczął spotykać się z modelką Iriną Shayk, rosyjską pięknością. Para była ze sobą pięć lat. Planowali nawet ślub, ale niestety hulaszczy tryb życia Ronaldo był nie do wytrzymania. Dziś Irina Skayk spotyka się z aktorem Bradley Cooperem, a Cristiano wciąż jest kawalerem.

Kontrowersje wokół CR7

Po rozstaniu z Iriną Shayk Cristiano nie miał łatwego życia. Media szybko rozpoczęły poszukiwania kolejnej partnerki piłkarza. To szybko się zmieniło, gdy francuskie media okrzyknęły go gejem. Wszystko za sprawą zdjęć Cristiana z marokańskim kickbokserem, Badrem Harim. Na zdjęciach, które obaj panowie zamieścili na Instagramach łatwi było zauważyć, że łączą ich bliskie relacje. Padło pytanie: czy to zwykłe koleżeńskie zaczepki, a może romans wszech czasów?

Takiego Cristiano Ronaldo nie znacie

Piłkarz często wykazuje się dobrym i wielki sercem. Uważany jest za pedanta, zwariowanego na punkcie swojego wyglądu, a szczególnie fryzury. Nie zawsze jednak to, co widać na pierwszy rzut oka, jest prawdą.  Podczas Euro 2016, a dokładnie meczu z Islandią, piłkarz miał dość nietypową fryzurę – po prawej stronie zostały wygolone dwie poziome linie różnej długości. Miały one symbolizować wsparcie piłkarza dla chorego chłopczyka, który w trakcie leczenia „zyskał” dwie blizny.  Pod koniec ubiegłego roku Ronaldo ucharakteryzowany na bezdomnego popisywał się piłkarskimi sztuczkami. Piłkarz chciał udowodnić, że nie powinniśmy oceniać po wyglądzie. Nikt nie rozpoznał w nim napastnika Realu Madryt. Po kilkuminutowej grze z chłopcem Cristiano pozbył się przebrania, wprawiając fanów w zdumienie.  Po tsunami  w Indonezji  w 2004 roku poleciał na miejsce klęski żywiołowej i pomógł w odbudowie kraju. Kiedy rodzice zbierający środki na operację mózgu swojego 10-miesięcznego dziecka poprosili go o koszulkę na aukcję, zamiast tego opłacił koszty całego zabiegu i rehabilitacji.

Cristiano Ronaldo jest żywym dowodem na to, że ciężka praca popłaca. Można go kochać, można nienawidzić, ale docenić trzeba.