Czesław Mozil został aktorem! Popularny muzyk zagrał właśnie w filmie "Szkoła uwodzenia Czesława M.”, traktującym o serii jego podrywów miłosnych. Najnowszy obraz Aleksandra Dembskiego miał premierę w czwartek wieczorem w Warszawie. Kogo piosenkarz zagrał w produkcji?

ZOBACZ: CZESŁAW MOZIL o przeciwnikach emigracji. Padły OSTRE słowa!

Muzyk wcielił się w rolę amanta - celebryty, który po serii perypetii wyjeżdża ze stolicy i trafia do Świnoujścia, gdzie będzie uczył byłych stoczniowców… podrywania atrakcyjnych dziewczyn. Brzmi zachęcająco?

Dlaczego Czesław Mozil zdecydował się na udział w produkcji? Wszystko zapewne ze względu na fakt, że muzyk znany jest z zamiłowania do publicznych wyznań na temat swoich licznych podbojów miłosnych. Jako juror X Factor czynił je wielokrotnie w telewizji oraz w prasie. Wygląda zatem na to, że w końcu ktoś docenił jego nietypowy talent.

CZYTAJ TEŻ: CZESŁAW MOZIL Napisał biografię: "Nigdy nie wstydziłem się być sobą!"

Przy okazji premiery filmu, Czesław zdradził, dlaczego zdecydował się w nim zagrać. Jego motywacja może jednak niektórych nieco zaskoczyć! 

Piosenkarz twierdzi, że już od dłuższego czasu media się nim zupełnie nie interesują. Przestał wyskakiwać z lodówki (jak twierdzi, nawet nie rozumie tego hasła do końca) i mimo usilnych starań, ma spore trudności ze znalezieniem swojej twarzy w prasie, co go bardzo smuci:

Nie rozumiem określenia wyskakiwanie z lodówki. Że ja, Czesław Mozil, miałbym być wszędzie? Ile razy szukałem siebie w gazecie kolorowej na stacji benzynowej. W jednej, w drugiej, w trzeciej, okładka to okładka, szacun. Ale że w środku? Że w środku mnie nie ma? Mnie nie ma nigdzie.

Może film, w którym się pojawił, zmieni ten stan rzeczy i Czesław znowu trafi na okładki gazet oraz zajmie zaszczytne miejsca na łamach topowych magazynów.

Tymczasem obejrzycie trailer filmu z jego udziałem. Zachęci Was on do niedzielnej wizyty w kinie?