Edyta Górniak pojawia się ostatnio w mediach nie za sprawą swojej muzyki, czy zawodowych dokonań, ale ze względu na poglądy dotyczące koronawirusa. Na Instagramie mówiła już m.in. o tym, że jej zdaniem zakażonych koronawirusem pacjentów szpitali udają statyści, a za wszystkim stoi miliarder Bill Gates, którego celem jest doprowadzenie do zmniejszenia populacji ludzi na Ziemi. Dodała też, że jeśli szczepionki na COVID-19 będą w Polsce obowiązkowe, zamierza wyprowadzić się z kraju.

Daria Ładocha o kulisach pracy z Edytą Górniak

Coraz więcej ekspertów z dziedziny medycyny krytykuje poglądy głoszone przez Edytę Górniak, dołączają do nich również osoby znane z mediów. Teraz o kolejnych nietypowych przekonaniach wokalistki postanowiła opowiedzieć Daria Ładocha, która miała okazję współpracować z divą.

- Pracowałam długo z Edytą, więc mam parę anegdot do opowiedzenia. Jak wchodziliśmy do pracy, musieliśmy zostawiać karty kredytowe na zewnątrz pomieszczenia, ponieważ karty miały chipy, które łączyły się z kosmosem i wszyscy wiedzieli, gdzie jest Edyta - wyznała Daria Ładocha w show Rafała Paczesia.

Spodziewaliście się takiej historii?