Niedawno w polskich mediach pojawiła się informacja, że synek Edyty Górniak, 10-letni Allan, bardzo przeżywa informację o tym, że jego ojciec, Darisuz Krupa, ma kolejne dziecko.

Górniak zdradziła, że jej syn o istnieniu swojej siostry dowiedział się dopiero... dwa lata po jej narodzinach! To ponoć "złamało mu serce" i sprawiło, że chłopiec zdecydował się na stałe zamieszkać z mamą.

Teraz na oskarżenia byłej żony zdecydował się odpowiedzieć sam Dariusz Krupa. Jego zdaniem Allan wcale nie poczuł się przez niego odrzucony!

- Jestem bardzo dumny z mojego syna. Allan jest opiekuńczy wobec swojej młodszej siostry Lei. Ma teraz za cel nauczyć ją gry w piłkę. Oczywiście z Izą i Laurą (partnerką Darka i jej starszą córką z poprzedniego związku - przyp. red.) też ma świetny kontakt. Oskarżenia są absurdalne, bo mój syn jest przecież częścią rodziny. Problem jedynie może tkwić w tym, że nie wszyscy zaakceptowali taki rozwój sytuacji. Niestety, nie mam wpływu na to, co się dzieje z moim synem, kiedy nie jest ze mną. Jednego mogę być pewien: że w naszym domu dzieci wychowują się w miłości i wzajemnym szacunku - powiedział Krupa w rozmowie z magazynem "Show".

Były mąż Edyty Górniak przyznał też, że Allan do od lutego do kwietnia ani razu nie widział się z mamą!

- Allana nie było u mnie od czternastego lutego, kiedy to po prawie dwóch miesiącach niewidzenia się z mamą wyjechał z nią na ferie, do jedenastego kwietnia. Ale od tej daty, czyli od połowy kwietnia syn mieszka już z nami. Jego matka nigdy nie ustalała ze mną żadnych zmian dotyczących miejsca zamieszkania dziecka. Gdyby tak było, na pewno bym to rozważył. Nie wiem, czemu miały służyć takie nieprawdziwe doniesienia - dodał Krupa.

Czekacie na odpowiedź Edyty Górniak?

 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Edyta Górniak - Jest zmęczona presją fanów?