Dariusz Michalczewski został właśnie uznany przez sąd winnym naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia swojej żony. Sąd rozpatrywał szkodliwość czynu boksera sprzed dwóch lat. To właśnie w grudniu 2016 roku patrol policji z Gdańsk-Brzeźna zatrzymała Dariusza Michalczewskiego po zgłoszonej żonę boksera awanturze domowej. Trójmiejska prokuratura zdecydowała wówczas o postawieniu mu zarzutów. Michalczewski usłyszał zarzut znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej swojej żony. Pokrzywdzona Barbara Michalczewska skorzystała z prawa odmowy do składania zeznań. Zeznań odmówił także sam Michalczewski. Za naruszenie nietykalności cielesnej groziła mu kara do roku pozbawienia wolności. Finalnie Michalczewskiemu zasądzono jednak znacznie łagodniejszą karę. Jaką?

Jaką karę dostał Dariusz Michalczewski?

W październiku 2017 roku ruszył proces Dariusza Michalczewskiego. Śledczy wszczęli z urzędu postępowanie, dotyczące psychicznego i fizycznego znęcania się nad członkiem rodziny. Wówczas w sądzie pojawił się bokser oraz kilkoro świadków. Michalczewski zgodził się na podanie jego nazwiska i upublicznienie wizerunku. Mediom nie przekazywał żadnych dalszych informacji.

Wyrok trójmiejskiego sądu poznaliśmy dziś rano, 17 września 2018. Dariusz Michalczewski został uznany za winnego naruszenia nietykalności cielesnej żony oraz jej znieważenia. I choć byłemu bokserowi groził areszt, to jednak sędzia ukarał go jedynie grzywną w wysokości 3 tys. złotych! Wyrok na chwilę obecną jest nieprawomocny.