Kinga Duda tuż po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników II tury wyborów prezydenckich mocno zaskoczyła opinię publiczną. Córka prezydenta w krótkiej przemowie zaapelowała wówczas o wzajemny szacunek. Po tej dla wielu dość zaskakującej wypowiedzi sporo osób zarzuciło młodej prawniczce hipokryzję, ponieważ to właśnie jej ojciec podczas kampanii wyborczej wielokrotnie wyrażał swój negatywny stosunek w kierunku środowisk LGBT. 

Jednak niezależnie od tego, kto wygra te wybory, chciałabym zaapelować do Państwa o to, żeby nikt w naszym kraju nie bał się wyjść z domu. Ponieważ niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy i kogo kochamy - wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zasługujemy na szacunek. Nikt nie zasługuje na to, żeby być obiektem nienawiści. Absolutnie nikt. Szanujmy się - apelowała 12 lipca jedyna córka prezydenckiej pary. 

SPRAWDŹ: Kinga Duda apeluje o szacunek do mniejszości. Ostre reakcje na słowa córki prezydenta

Dawid Podsiadło do Kingi Dudy: "Taki ładny apel miałaś"

Słowa wypowiedziane podczas wieczoru wyborczego w Pułtusku przez Kingę Dudę były szeroko komentowane w mediach. Wiele osób wytknęło 25-latce brak wcześniejszej reakcji na nagonkę wobec społeczności LGBT oraz innych mniejszości.

Do głośnej wypowiedzi córki prezydenta w czasie trwania sobotniego koncertu Męskie Granie 2020 w jednej ze swoich piosenek nawiązał Dawid Podsiadło. W trakcie wykonywania hitu "Trofea" muzyk kończący fragment utworu "Staję się potworem, bo wtedy czuję, że choć jestem tak naprawdę, nie ma mnie. To dzięki temu mogę na stary rower wsiąść, zamieszkać w kamienicy, nie myć rąk" przedzielił zdaniem "Kinga, taki ładny apel miałaś. Taki ładny...".

Słowa wokalisty są odniesieniem do piątkowych wydarzeń, które miały miejsce na ulicach Warszawy. 7 sierpnia na Krakowskim Przedmieściu odbył się protest przeciwko decyzji sądu o dwumiesięcznym areszcie dla Margot, stołecznej aktywistki z kolektywu Stop Bzdurom, która podejrzana jest o uszkodzenie furgonetki fundacji pro-life. Po aresztowaniu kobiety doszło do lekkich przepychanek między protestującym a policjantami. Według relacji uczestników protestu funkcjonariusze policji byli bardzo brutalni i agresywni. 

ZOBACZ TAKŻE: Protesty w obronie Margot. Małgorzata Rozenek: "Ksiądz pedofil ma większe prawa niż pokojowo demonstrujący"