Post doktor Dąbrowskiej to dietetyczny hit! Nie pierwszy zresztą. Na punkcie zdrowego stylu życia i spędzania godzin na siłowni oszalały miliony Polaków. Nie ma chyba osoby, która nie słyszała o fit książkach Anny Lewandowskiej, czy nie próbowała ćwiczyć z Ewą Chodakowską. Najnowszym odkryciem dietetycznym jest jednak post doktor Dąbrowskiej, dzięki któremu Karolina Szostak schudła... niemal 30 kilogramów! Jak się okazuje, w jej ślady zamierza też pójść pogodynka TVN, Anna Dec. Postu doktor Ewy Dąbrowskiej spróbowały też Malwina Wędzikowska i Anna Popek, ale to metamorfoza Szostak jest najbardziej spektakularna. "To jedyna dieta, jaka na mnie działa" - mówiła Karolina Szostak w wywiadzie dla Gala.pl. Na czym polega więc ta rewolucyjna dieta i czemu daje tak szybkie efekty? Sprawdziliśmy!

Nie milkną zachwyty nad nową figurą Karoliny Szostak, która przeszła jedną z najgłośniejszych metamorfoz w show-biznesie. Jak się okazuje, jest to zasługa diety, a raczej owocowo-warzywnego postu doktor Dąbrowskiej, którego głównym celem jest oczyszczenie organizmu z toksyn. Utrata wagi jest w tym wypadku jedynie efektem ubocznym i wynika z bardzo niskiej kaloryczności (do maksymalnie 800 kcal dziennie) i nawet dwudziestokrotnie mniejszej ilości dostarczanych do organizmu tłuszczy. Zalecane jest jednak stosowanie postu jedynie przez okres od czterech do sześciu tygodni, jako przygotowanie do zmiany nawyków żywieniowych i przejścia na zdrowy tryb życia. Taki post trzeba później powtarzać, by organizm nie zapomniał o nawykach żywieniowych. Tak właśnie robi Karolina Szostak i dzięki temu unika efektu jo-jo.

POLECAMY: Karolina Szostak: Mężczyźni woleli mnie grubszą. Niektórzy mówią, że na zdjęciach pozuje za mnie koleżanka, a ja ważę 120 kg

Podobno post doktor Dąbrowskiej stosuje regularnie Anna Popek jako przygotowanie do sezonu letniego, a do grona jego fanek dołączyła niedawno pogodynka TVN Anna Dec, która efekty diety relacjonuje na swoim blogu. To tam opisała, że będąc na diecie (czy też "podczas postu"), dozwolone jest jedynie jedzenie warzyw (i to nie wszystkich, a tylko niskoskrobiowych) i zaledwie niektórych owoców. Zakazane są pieczywo, mięsa, kasze, warzywa strączkowe, mleko oraz słodkie owoce. Nie można pić mocnej herbaty, kawy oraz alkoholu, ale za to zalecane jest spożywanie zakwasu buraczanego, najlepiej codziennie rano. Co ciekawe, Dec stosując taką "głodówkę" podobno wcale nie czuje się głodna... Wierzycie? ;)

Co sądzicie o takich detoksach/dietach/postach?

Podjęłybyście się wyłączenia ze swojego jadłospisu praktycznie wszystkiego, co smaczne? ;)

Posłuchajcie, jak o swojej drodze do szczupłej sylwetki i poście doktor Dąbrowskiej opowiadała nam Karolina Szostak: