DJ Avicii już od dwóch lat nie pojawiał się publicznie. A to z racji na problemy ze zdrowiem. Muzyk zmagał się z ostrym zapaleniem trzustki. Już w 2014 roku przeszedł operację usunięcia pęcherzyka żółciowego i wyrostka robaczkowego. Nic dziwnego, że według niektórych mediów to właśnie problemy z trzustką miały być pośrednią przyczyną śmierci Avicii’ego. A te miały wynikać z faktu, że DJ od lat zmagał się z problemem alkoholowym.

DJ Avicii - na co zmarł? Są nowe ustalenia!

Krótko po śmierci Avicii’ego w mediach pojawiły się spekulacje na temat tego, czy to właśnie alkohol sprowokował zgon muzyka. Głos w sprawie zabrała teraz lokalna policja. Badający sprawę funkcjonariusze oświadczyli, że dwukrotna sekcja zwłok nie wykazała, by DJ miał zginąć w wyniku przestępstwa. W raporcie nie pojawia się jednak informacja o bezpośredniej przyczynie jego śmierci.

Do Omanu udał się już brat Avicii'ego, David Berling, który chce przeprowadzić prywatne śledztwo , aby dowiedzieć się, jak wyglądały ostatnie godziny życia jego brata. Jak podały jednak amerykańskie media show-biznesowe, w wieczór przezd śmiercią Avicii miał bawić się na jachcie w towarzystwie dwóch mężczyzn koło Muscat Hills Resort, gdzie spędzał urlop. Wśród nich był przyjaciel artysty, Nile Rodgers, który skomentował publicznie nagłą śmierć Avicii’ego:

„Jestem zszokowany, nie wiem co się stało, ale mogę powiedzieć, że jako człowiek, przyjaciel i co najważniejsze jako muzyk, Tim był jednym z najwybitniejszych artystów jakich znałem w moim życiu. Jakiś czas temu Tim obiecał mi, że skończy z piciem alkoholu. Jednak kiedy zobaczyłem go tamtej nocy, znowu był pijany w sztok.”

Jak się zatem okazuje, to właśnie alkohol mógł być bezpośrednią przyczyną śmierci Avicii’ego. Czy jednak rodzina artysty zdecyduje się potwierdzić te informacje? Zgadujemy, że raczej szybko to nie nastąpi. Krewni artysty zaraz po jego śmierci w specjalnym komunikacie poprosili o uszanowanie ich żałoby i zastrzegli sobie prawo do prywatności.