Doda przed czterema laty została oskarżona o obrazę uczuć religijnych za swoją kontrowersyjną wypowiedź o autorach biblii, którymi - zdaniem wokalistki - byli "napruci winem i jarający jakieś zioła" apostołowie.

Słowa Rabczewskiej nie spodobały się Ryszardowi Nowakowi, szefowi Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami, który podała ją do sądu. Całą sprawa ciągnęła się prawie dwa lata, a sąd ostatecznie uznał Dodę za winną i kazał jej zapłacić 5 tysięcy złotych odszkodowania.

Gwiazda nie zgodziła się z tym wyrokiem i postanowiła odwołać się do wyższej instancji, a gdy i ta przyznała rację Nowakowi, Doda zdecydowała się zwrócić do Trybunału Konstytucyjnego.

- Niezrozumiały jest fakt, iż władza publiczna ustanawia silniejszą ochronę wolności osób wierzących niż niewierzących. Istotne jest to, czy kwestia obrazy uczuć religijnych winna w ogóle być penalizowana w państwie, które z założenia powinno być państwem bezstronnym w kwestiach wolności religii i sumienia. Polskie ustawodawstwo w kwestii obrazy uczuć religijnych jest odosobnionym przypadkiem, który w innych krajach europejskich nie występuje - argumentował w skardze adwokat wokalistki, Łukasz Chojniak.

Co ciekawe, paragraf o obrazie uczuć religijnych figuruje w kodeksach zaledwie 7 europejskich państw i wszędzie budzi duże kontrowersje.

Zdaniem Dody i jej prawników, obraza uczuć religijnych to zbyt indywidualna i intymna sprawa, by mogło opisywać ją prawo.

Posiedzenie TK w sprawie Dody ustalono na 6 października. Myślicie, że konstytucjonaliści przyznają gwieździe rację?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Doda - Zachwycona Górniak i Steczkowską! Zmieniłaby za to styl... Rozenek!