Konflikt Dody i Justyny Steczkowskiej to temat, który przewijał się w polskich mediach przez ponad 10 lat. Do wielkiego pojednania artystek doszło dopiero w lutym ubiegłego roku przy okazji koncertu Artyści Przeciw Nienawiści w Łodzi. Wykonawczyni przeboju "Dziewczyna szamana"  nie tylko bowiem przyjęła zaproszenie Rabczewskiej do występu na jednej scenie, ale także w dniu wydarzenia za kulisami odbyła z nią szczerą rozmowę, podczas której wyjaśniły sobie wzajemne animozje. Ponad rok od tego zdarzenia wokalistki po raz kolejny udowodniły, że na dobre zakopały wojenny topór w piątkowe popołudnie połączyły się ze sobą podczas transmisji wideo na na żywo na Instagramie.

Doda i Justyna Steczkowska na wspólnej transmisji live

Na początku wspólnego live'a Doda skrytykowała młodzież, która nie przestrzega zaleceń odnośnie zgromadzeń oraz zachęciła koleżankę z branży, aby podpowiedziała internautom, jak spędzać okres domowej izolacji z powodu koronawirusa. Steczkowska zdradziła, że bardzo poważne traktuje wytyczne władz i nie pozwala swoim dzieciom na kontakty z innymi ludźmi. Gwiazda i jej bliscy mają jednak to szczęście, że mieszkają w domu z dużym ogrodem.

Mamy dużo przestrzeni, zawsze można wyjść. Jak coś się dzieje, to mówię: panowie, trening, spacerek. Chcieli się odchudzać i pić tylko soki, ale to się nie udaje. Wszyscy mamy kilka kilogramów plus - relacjonowała.

Z kolei Doda wyznała, że w czasie izolacji zaczęła jeszcze bardziej doceniać takie zwykłe rzeczy, jak spotkania ze znajomymi czy podróże.

- Człowiek zaczyna doceniać i tęskni za prostymi rzeczami. Ja panicznie boję się latać samolotem i doszło w końcu do takiej sytuacji, że tęsknię, aby wsiąść do samolotu - oświadczyła.

Doda i Justyna Steczkowska zgodziły się, że czas kwarantanny to dobra okazja na naprawienie relacji z rodziną i przyjaciółmi. I nawiązały do swojego dawnego konfliktu.

- Sama pamiętasz te haniebne lata, gdy rzucałyśmy w siebie oszczepami, zupełnie niepotrzebnie. Dziś jesteśmy innymi ludźmi - wyznała Steczkowska. 

- Ale wcale nie musiałybyśmy takie być gdybyśmy tego same nie chciały i to jest ta wielka różnica. Skoro my mogłyśmy dogadać się, wystąpić w jednym koncercie, a dzisiaj rozmawiamy sobie jak spędzamy kwarantannę to co to znaczy dla was - dodała.

Następnie Steczkowska zasugerowała, żeby fani brali z nich przykład i wyciągnęli rękę na zgodę do skłóconych ze sobą osób.

- Jesteśmy chlubnym przykładem na to, że nie warto mieć wrogów. Czy nie lepiej odezwać się do dawno zapomnianego przyjaciela, który was uraził? Wszystko zaczyna się od dobrej energii wokół nas - powiedziała.

Z kolei Doda ogłosiła na koniec, że ma zamiar umilić wszystkim czas społecznej izolacji i już jutro opublikuje na YouTube film dokumentalny "Artyści przeciw nienawiści", ukazujący kulisy ubiegłorocznego przedsięwzięcia.

ZOBACZ TEŻ: 9 seriali i programów, które obejrzysz z dziećmi i nie będziesz się nudzić