Związek Doroty Rabczewskiej i Adama "Nergala" Darskiego zakończył się dość nagle, a byli partnerzy nie szczędzili sobie gorzkich słów. Muzyk w swojej książce oskarżył Dodę o to, że niedostatecznie wspierała go w walce z białaczką, a gwiazda w kilku ostrych wywiadach nie pozostała mu dłużna.

Rabczewska od dłuższego czasu nie komentowała swojego związku z liderem grupy Behemoth, jednak wciąż aktywnie działa w Fundacji DKMS, która zachęca do oddawania szpiku potrzebującym. Wczoraj Doda pojawiła się w programie Agaty Młynarskiej "Świat się kręci", w którym opowiedziała o tym, jak zaczęła się jej przygoda z tym rodzajem działalności charytatywnej.

- Wszystko zaczęło się od jednego SMS-a. Będąc w szpitalu z moim byłym narzeczonym wysłałam SMS -a do dziesięciu osób, które wydawały mi się najbliższe i skore do pomocy, m.in. do Jolanty Kwaśniewskiej. W ciągu dwóch dni ten SMS rozszedł się wśród kilkudziesięciu tysięcy osób, a następnie na cały kraj - powiedziała gwiazda.

Rabczewska przyznała też, że o białaczce zaczęła myśleć i rozmawiać dopiero wtedy, gdy ta choroba dotknęła jej partnera, a przez to także ją samą. Młynarska nie omieszkała zapytać Dody, czy Nergal podziękował jej za pomoc, jakiej udzieliła mu w czasie walki z chorobą.

- Na swój sposób na pewno - powiedziała z przekąsem Dorota.

Doda zachęciła też widzów do zapisywania się na listy potencjalnych dawców szpiku kostnego. Przypomniała też, że już w niedzielę przypada Międzynarodowy Dzień Dawców Szpiku Kostnego.

Gwiazda zaliczyła też w studiu małą wpadkę. Podczas napisów końcowych dźwiękowcy nadawanego na żywo programu nie wyciszyli jej mikrofonu i widzowie mogli usłyszeć, jak Doda skarży się na swój występ:

- Jestem żenująca, nie umiem zdania sklecić - wypaliła Rabczewska.

Oglądaliście Dodę w programie "Świat się kręci"? Wypadła tak źle?

 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Doda - Zmienia wizerunek?