Doda znana jest w mediach ze swojego ciętego języka i silnego charakteru. Wrażliwą stronę utalentowanej artystki znają tylko nieliczni. O tym, jak bardzo - wbrew pozorom - emocjonalną osobą jest Dorota Rabczewska-Stępień, można się było jednak się przekonać, oglądając jej najnowszy wywiad telewizyjny. Piosenkarka, a od jakiegoś czasu także producentka filmowa, popłakała się w trakcie niezwykle intensywnej i szczerej rozmowy z dziennikarką śledczą Małgorzatą Cecherz

Doda płacze w programie "Emsi na tropie"

Nie da się ukryć, że ubiegły rok minął Dodzie w dużej mierze pod znakiem budzących skrajne emocje wydarzeń w życiu osobistym. Z jednej strony szczęście wywołane ślubem z ukochanym Emilem Stępniem, a z drugiej smutek i żal po śmierci ukochanej babci, pani Pelagii. I to właśnie na samo wspomnienie o zmarłej babci Dorota Rabczewska-Stępień po raz pierwszy w swojej długiej karierze w polskim show-biznesie rozpłakała się przed telewizyjnymi kamerami.

- Za każdym razem, gdy jestem w Ciechanowie, czekam aż babcia zejdzie na dół. Ale nie schodzi... - powiedziała zapłakana Doda w programie Polsatu.

Warto dodać, że w programie "Emsi na tropie" pojawili się także najbliżsi Dody. Matka piosenkarki, Wanda Rabczewska, opowiedziała m.in. rodzinną historię o tym, jak przed laty za namową nauczycielki sprzedali kożuch, aby kupić ukochanej córce pianino do ćwiczeń muzycznych. Z kolei mąż Dody, Emil Stępień, wprost wyznał, że sławna żona jest dla niego "świętością".

Jednym z marzeń babci było, żebym wyszła za Emila - dodała wzruszona Doda.

Premierowa emisja odcinka programu "Emsi na tropie" z Dodą odbyła się w czwartek, 5 grudnia, o godz. 22:25 na antenie Polsatu.

SPRAWDŹ TEŻ: Babcia Dody nie żyje. Doda pożegnała ją pięknymi słowami