Doda była ofiarą seksizmu. Gwiazda wyznała to w mocnym wywiadzie, jaki ukazał się w poniedziałek w tygodniku "Wprost". Dorota Rabczewska opowiedziała szczerze, że była często oceniana jedynie po warunkach fizycznych oraz że wpływowi mężczyźni często ją uprzedmiotawiali, publicznie wątpili w jej wokalne umiejętności, a także zwyczajnie obrażali. Doda podaje nazwiska tych osób, których słowa szczególnie ją zabolały. Jest wśród nich Stan Borys, Piotr Tymochowicz i Robert Kozyra. Gwiazda sugeruje też, że niektóre serwisy plotkarskie prowadziły na nią nagonkę i podjudzały do wyszydzania jej osoby i jej dokonań. Przeczytaj więcej PONIŻEJ.

Doda wyznaje we "Wprost": Byłam ofiarą seksizmu

Doda podkreśla, że nigdy nie padła ofiarą fizycznej przemocy seksualnej, ale słownej - bardzo często. Gwiazda opowiada w rozmowie z tygodnikiem:

Byłam ofiarą publicznej, słownej seksistowskiej przemocy.Stan Borys stwierdził, że takie jak ja tańczą w USA na rurze. Tymochowicz w gazecie poinformował mnie, że za przysłowiową złotówkę powie mi, na jakie kolana usiąść, by zrobić karierę. Robert Kozyra z uśmiechem na twarzy udzielił wywiadu, ze mój wygląd to bardzo dobra agencja towarzyska w powiatowym mieście. Jacyś raperzy nagrali piosenkę, w której wyzywają mnie od blachary służącej do jednego. A na portalu internetowym ochoczo podjudzano internautów do wymyślania rymów w stylu "Doda, Doda, zrób mi loda".

Po tych szokujących słowach, Doda kontynuuje:

Sąd w sprawie raperów, którzy mnie obrazili, uznał, że mogli o mnie tak mówić, bo sama posługuję się takim językiem. Dziś taki wyrok wywołałby skandal. To tak, jak powiedzieć, że ofiara gwałtu jest sama sobie winna, bo założyła za krótką spódniczkę. Dziś wiemy, że to skandaliczne myślenie doprowadziło do utrwalania coraz gorszych zachowań w stosunku do kobiet. Na szczęście ostatecznie ten proces wygrałam.

Prawie cały wywiad z Dodą we "Wprost" poświęcony jest hejtowi i zaangażowaniu artystki w walkę z nim. Przypomnijmy, że niedawno odbył się wielki koncert "Artyści Przeciw Nienawiści", którego pomysłodawczynią była Rabczewska. Koncert okazał się takim sukcesem medialnym i frekwencyjnym, że planowane są jego następne edycje w kolejnych miastach. Doda nieustająco apeluje o stop mowie nienawiści i wzajemne wspieranie się.