Doda, poruszona tragiczną śmiercią prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, wystosowała wyjątkowy apel do gwiazd. Zaprosiła muzyków do wystąpienia we wspólnym koncercie pod hasłem "Artyści Przeciw Nienawiści". Na jej spontaniczne wezwanie odpowiedziała od razu ponad setka osób! I to nie tylko gwiazdy związane z muzyką, bo inicjatywę Dody poparła na przykład Magda Gessler. Dorota Rabczewska nie spodziewała się aż tak wielkiego odzewu - jest pozytywnie zaskoczona i wzruszona. Tymczasem okazuje się, że ona sama od początku swojej kariery zmaga się z hejtem, mową nienawiści, a nawet dostaje... śmiertelne groźby. O pogróżkach opowiedziała szczerze w wywiadzie, jakiego udzieliła serwisowi WysokieObcasy.pl. Przeczytaj PONIŻEJ, jakie groźby otrzymywała Doda. Uwaga: te słowa są naprawdę wstrząsające!

Dodzie grożono śmiercią

W nowym wywiadzie Doda zdradziła, że często była obiektem hejtu. Kilkakrotnie dostała nawet pogróżki, w których szaleńcy zapowiadali, że chcą zrobić jej krzywdę. Grozili jej też śmiercią.

Zdarzały się przypadki, że ktoś próbował wbiec na scenę, kiedyś nawet mężczyzna z maczetą. Został powalony na ziemię przez trzech ochroniarzy. Dostawaliśmy też maile, że zostanę zabita z kuszy. To są sytuacje, z którymi artyści muszą się mierzyć cały czas. Gdybym się tym przejmowała, już nigdy nie wyszłabym na scenę - opowiada Doda.

Właśnie dla tego akcja "Artyści Przeciw Nienawiści" jest dla niej tak ważna. Swój udział w koncercie zadeklarowali już m.in. Beata Kozidrak, Kayah, Quebonafide, Maryla Rodowicz, Dawid Kwiatkowski, Margaret, Sarsa czy Julia Wieniawa. Hashtag #artyściprzeciwnienawiści króluje na polskim Instagramie. Doda jest szczerze wzruszona i zaskoczona aż tak wielkim odzewem.

Myślałam, że odezwie się do mnie kilkunastu artystów, których znam, i zrobimy fajny, mały koncert - mówi Rabczewska w rozmowie z WysokieObcasy.pl. - Nie sądziłam, że w ciągu 24 godzin pomysł przekształci się w tak niesamowitą, ogólnopolską inicjatywę i skontaktuje się ze mną 90 artystów. Tylu jest ich w tej chwili, ale cały czas zgłaszają się kolejni.

Doda nie może na razie zdradzić szczegółów koncertu, bo minęły ledwie dwa dni, odkąd wyszła ze swoją inicjatywą. Wierzy jednak, że się on odbędzie i zjednoczy nie tylko artystów, ale też wszystkich Polaków:

Robimy wszystko, żeby się odbył. Oczywiście bardzo liczymy na pomoc i wsparcie organizacyjne od ludzi, którzy się na tym znają. My możemy dać za darmo siebie i naszych fanów. Włożyć całe serce w promocję tej idei, żeby ludzi czegoś nauczyć, wejść na scenę i opowiedzieć o hejcie, który na nas spada i jaki ma na nas wpływ. Ale sama nie jestem w stanie zorganizować całego koncertu.

Na szczęście pomysł Dody chce wesprzeć wielu instytucji, organizacji oraz mediów. My już zaproponowaliśmy piosenkarce swój patronat nad wydarzeniem. Trzymamy kciuki, by koncert się odbył i by raz na zawsze położył kres mowie nienawiści.

Przypomnijmy, że pogrzeb tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza odbędzie się w sobotę, 19 stycznia.