Jedną z większych niespodzianek nowych ramówek telewizyjnych był powrót "Efektu Dominiki" na antenę TVN. Prowadzony przez Dominikę Kulczyk program opisuje jej podróże do najbiedniejszych rejonów świata i próbę pomocy ich mieszkańcom.

Córce najbogatszych Polaków trudno jednak było przekonać do siebie widzów, którzy raczej nie mogli się z nią zbytnio utożsamiać. Nic więc dziwnego, że przed premierą drugiej serii "Efektu" Kulczyk ruszyła w intensywną trasę promującą show i mającą chyba na celu ocieplenie jej wizerunku.

- Program jest dla mnie bardzo trudny od strony emocjonalnej i psychicznej. Bo większość ludzi nie ma tak komfortowo jak ja. Łzy się oczywiście pojawiają, ale staram się ich nie pokazywać tym, którzy potrzebują wsparcia. To jest bardzo pouczające, niesamowicie otwiera oczy i uwrażliwia. To, co my mamy to prezent od losu. Uczy pokory. Jeśli ludzie postrzegają mnie jako skromną osobę to jest mi miło. Nie jestem rozpieszczona. Mnie pieniądze nie zmieniły - wyznała w rozmowie z "Faktem" Dominika Kulczyk.

Myślicie, że taka fortuna naprawdę nie zmienia człowieka?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Dominika Kulczyk - "Nie przeszkadza mi brud i bieda!"