Dominika Kulczyk w polskim show-biznesie zaistniała przede wszystkim jako córka najbogatszych Polaków - Grażyny i Jana Kulczyków. Filantropka od pewnego czasu stara się jednak pokazać, że uprzywilejowane życie i bogactwo nie oduczyły jej empatii i chęci do pomagania bardziej potrzebującym. Pomóc ma jej w tym program "Efekt Dominiki", którego druga seria, po rocznej przerwie, wróci w marcu na antenę TVN.

Dzisiaj Kulczyk pojawiła się w "Dzień Dobry TVN", aby opowiedzieć o pracy nad nową odsłoną jej show. Okazuje się, że celebrytka nie miała większego problemu, by spędzić trochę czasu w bardzo niekomfortowych warunkach. Ta przygoda nauczyła ją bardziej doceniać "codzienne luksusy", na jakie mogą pozwolić sobie mieszkańcy bardziej ucywilizowanych krajów!

- Mam w sobie takie dwie natury i zupełnie nie przeszkadza mi brud i bieda. Spaliśmy przez cztery dni w super prostych warunkach. Jedną noc spędziliśmy w chacie szamana. Przez te cztery dni prysznica nie było, w związku z tym jak się wraca i jest ciepła woda, to wszystko tak pięknie smakuje. Ta codzienność, zwyczajność nagle okazuje się być nagle czymś wyjątkowym, bo to jest wyjątkowe. Jednocześnie ja się nie boję, bo jeśli mi się zdarzy jakiś drobny stres spowodowany warunkami to wiem, że lubię walczyć ze swoim strachem - wyznała Dominika Kulczyk.

Czekacie na drugą serię "Efektu Dominiki"?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Dominika Kulczyk - Efekt Dominiki