Dorota Naruszewicz znana jest milionom Polaków z roli Beaty Boreckiej w serialu "Klan". O aktorce zrobiło się ostatnio głośno w mediach za sprawą jej nowego, seksownego i eleganckiego wizerunku, który z wdziękiem prezentowała na wielu branżowych imprezach. Naruszewicz postanowiła wykorzystać wzmożone zainteresowanie swoją osobą w ważnej sprawie. Aktorka zdecydowała się w wywiadzie dla "Faktu" szczerze opowiedzieć o swojej cierpiącej na Alzheimera matce. Zrobiła to, aby zwiększyć świadomość społeczeństwa na temat tej nieuleczalnej choroby, z którą w Polsce zmaga się już kilkaset tysięcy ludzi, głównie starszych, ludzi.

Dorota Naruszewicz o Alzheimerze swojej matki

Dorota Naruszewicz dowiedziała się, że jej matka cierpi na chorobę Alzheimera pod koniec 2017 roku. Szczerze przyznaje, że nie spodziewała się takiej diagnozy, pomimo tego, że jej mama miała coraz większe problemy z pamięcią.

Po raz pierwszy w życiu zdarzyło się jej zapomnieć o moich urodzinach. Ale nawet wtedy do głowy mi nie przyszło, co może być tego przyczyną. Myślałam, że mama straciła poczucie czasu, bo za dużo siedzi w domu. Przecież czasem wystarczy kilka dni spędzonych w domu, by człowiek nie był pewien, jaki jest dzień tygodnia. Takie sytuacje łatwo się usprawiedliwia. A to błąd - wyznała.

Gwiazda "Klanu" nie ukrywa, że jeszcze przed poznaniem diagnozy zdarzało jej się reagować na objawy choroby swojej mamy złością.

Irytowało mnie, że mama nagle, mówiąc kolokwialnie, zdziadziała. Teraz jak o tym pomyślę, bardzo mi wstyd. Przecież to nie była jej wina. Dopiero po diagnozie wszystko zaczęło mi się układać w logiczną całość. Pierwsze objawy mogłam zauważyć już trzy lata wcześniej. Chory zataja przed najbliższymi różne sytuacje. Zaś rodzina nawet jak widzi pierwsze symptomy, odrzuca je lub błędnie interpretuje. A wystarczy iść do lekarza. Nie zrzucajmy wszystkiego na wiek. Nie mówmy, że jak ktoś jest starszy, to ma prawo być rozkojarzony, zdenerwowany czy zmęczony. To często skutek choroby, której się nie leczy - zdradziła w rozmowie z "Faktem".

Aktorka zwróciła uwagę na problem, że pacjenci często po postawieniu diagnozy pozostawieni są przez służbę zdrowia samym sobie. Dorota Naruszewicz przyznaje, że na początku kompletnie nie miała pojęcia, co robić z chorą na Alzheimera mamą.

Nic nie wiedziałam. Lekarz nie dał mi żadnych wskazówek poza lekami, zaleceniami typu proszę się dobrze odżywiać, aktywizować, wychodzić na spacery. A przecież chory i jego rodzina powinni otrzymać pakiet wszelkich informacji na temat pomocy, tego co robić lub gdzie jej szukać - żaliła się w wywiadzie.

Zobacz zdjęcia Doroty Naruszewicz z jej ostatnich publicznych wyjść w GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: Dorota Naruszewicz - metamorfoza gwiazdy "Klanu" robi wrażenie! Aktorka jest seksowna i elegancka [ZDJĘCIA]