Dua Lipa cieszy się sporym uznaniem w branży i raczej unika skandali. Czasami jednak i jej zdarza się paść ofiarą wzmożonej krytyki internautów. Do takiej sytuacji doszło w styczniu ubiegłego roku, gdy do sieci trafiły nagrania z jej wizyty w klubie ze striptizem, gdzie razem z zaprzyjaźnionymi artystami bawiła się po gali rozdania nagród Grammy.

ZOBACZ: Grammy 2020 - Dua Lipa, Ariana Grande i inne gwiazdy na czerwonym dywanie [ZDJĘCIA]

Na krążących po serwisach plotkarskich filmikach było widać, jak autorka hitów "New Rules" i "Don't Start Now" dobrze się bawi, obrzucając półnagie tancerki banknotami. Momentalnie zarzucono jej uprzedmiotowienie kobiet i antyfeminizm, a na Twitterze zaczął trendować hasztag #DuaLipaIsOverParty.

Dua Lipa odpiera zarzuty o antyfeminizm

Swój ubiegłoroczny kryzys wizerunkowy Dua Lipa skomentowała dosadnie w najnowszym wywiadzie. W rozmowie towarzyszącej imponującej sesji zdjęciowej do lutowego wydania "Rolling Stone" stwierdziła, że jej zachowanie na pamiętnym after party było wręcz przeciwieństwem antyfeminizmu.

- Jeśli jesteś feministką, musisz wspierać kobiety ze wszystkich branż. Musimy wspierać sexworkerki, musimy wierzyć, że ta praca jest ich wyborem i prawem - powiedziała.

Dua Lipa zwróciła także uwagę na podwójne standardy w ocenie zachowań seksualnych kobiet i mężczyzn. Wyznała, że jej zdaniem wybiórcze podejście do kwestii wsparcia kobiet ociera się o hipokryzję.

To kolejna forma mizoginii, która tak naprawdę wywodzi się z męskiego punktu widzenia - dodała.

Zgadzacie się z jej opinią?

Piękne zdjęcia artystki z sesji do "Rolling Stone" znajdziecie w GALERII.

SPRAWDŹ TEŻ: Dua Lipa w nowej fryzurze na okładce "Vogue'a". Fani porównują ją do Małgorzaty Kożuchowskiej i Anity Werner