Małgorzata Kożuchowska (47) to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek, mama czteroletniego Jana Franciszka oraz ikona stylu. Niezmiennie zachwyca urodą.

5.30 Dni zdjęciowe mają to do siebie, że wstaję przed świtem. Dlatego staram się wszystko zaplanować i przygotować przed snem, ponieważ rano każda minuta dłużej w łóżku jest na wagę złota. Znam siebie, więc wiem, że nie mogę sobie pozwolić na rezygnację z pielęgnacji nawet wcześnie rano. Kluczowa jest bowiem w niej systematyczność. Po przebudzeniu bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie i nawilżenie skóry. Chętnie sięgam po krem odmładzający Mission Eclat od Avon. Ma bogatą konsystencję, dlatego przywraca skórze doskonały wygląd i pozostawia na niej niewidoczny film, który zatrzymuje dostarczone substancje aktywne. Z makijażu rezygnuję, ponieważ jadę prosto na charakteryzację. Ale nigdy nie odmawiam sobie zapachu, który będzie mi towarzyszył przez cały dzień. Teraz używam na zmianę Eve Elegance Avon i Byredo Bibliothèque, czasem podkradam coś mężowi...

7.30Zaraz po przebudzeniu wypijam napar z miodem, cytryną i imbirem, który ma właściwości przeciwzapalne i wzmacniające. Świetnie oczyszcza i stanowi zdrowszą alternatywę dla porannej kawy. Choć i z niej trudno mi zrezygnować. Pierwszą filiżankę wypijam już w samochodzie, w drodze do pracy, słuchając radia. Śniadanie jem dopiero wtedy, gdy dojadę na plan. Od kilku miesięcy moja dieta pudełkowa BioBistro jest układana na podstawie unikalnego badania genetycznego iGenesis, oferowanego przez klinikę Dr Beata Dethloff. Jak wskazują badania, najlepszym sposobem na spowolnienie efektów starzenia  i oczyszczenie organizmu jest działanie od wewnątrz. A dzięki takiej profesjonalnej i spersonalizowanej analizie możemy się dowiedzieć,  jak przyspieszyć jego metabolizm,  jak najdłużej zachować młodość skóry oraz jak zadbać o dobre samopoczucie i zdrowie. W ten sposób możemy zmienić nie tylko sposób odżywiania, ale także cały tryb życia „ustawić” pod nasz genotyp.

10.00 Przez większość dni w roku o tej godzinie jestem na planie. Ostatnio, gdy pracowałam z Patrykiem Vegą przy filmie „Plagi Breslau”, praktycznie nie miałam sekundy dla siebie. Wydawało mi się, że za nami dwie godziny, a tymczasem zmierzchało. Lubię, gdy rola tak mnie pochłania, że zapominam o całym świecie. Kiedy nie pracuję, poranki są momentem pierwszych spotkań. Dziś na przykład z producentką, wczoraj była to wizyta u zaprzyjaźnionego fotografa. Na co dzień intensywnie pracuję, przez co kontakt z moimi znajomymi jest luźniejszy. Gdy mam przerwy w zdjęciach, staram się to nadrabiać, bo lubię być z nimi blisko. Potrzebuję tego. Czasem wpadam do ulubionych miejsc: wyjątkowej neoperfumerii Galilu, brytyjskiej księgarni As You Like It czy kwiaciarni The Bay Tree.

„Jako aktorka mam dużą świadomość swojego ciała, jego możliwości i ograniczeń. Akceptuję jego przemijanie. To jest poza wyborem...” MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA

13.30 Pora lunchu to dla mnie również chwila oddechu. Najczęściej dzwonię wtedy do domu, do synka i do męża, przeglądam scenariusz pod kątem kolejnych scen, odpisuję na komentarze na Instagramie albo rozmawiam z moimi najbliższymi współpracownikami o tym, co jest najpilniejsze do zrealizowania. Teraz, z uwagi na moje działania w ZASP-ie, to jest także moment na realizację działań w ramach Związku.

17.00 O tej godzinie zazwyczaj jestem w pracy, na planie lub na spotkaniu służbowym, czasem na sesji zdjęciowej. Jeżeli jestem wolna, to wracając do domu, odwiedzam miejsca, które stawiają mnie na nogi. Świetnie sprawdza się w takich przypadkach japoński masaż twarzy kobido, oferowany w Instytucie Kuo’s. Cudowny! Jest całkowicie naturalną formą liftingu i odmłodzenia twarzy. Zmniejsza napięcie i całkowicie odpręża. Doskonały sposób na relaks.

"Zabieram Jasia na długi spacer z psami i słucham jego relacji z całego dnia. Jak przystało na czterolatka, nie brakuje mu fantazji – niektóre historie lubi podkoloryzować. Jest bardzo ciekawy świata, tego, co robi jego mama. Pytaniom czasem nie ma końca." MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA

18.30 Wykonuję ostatnie służbowe telefony i zaczynam ulubiony moment każdego dnia, czyli powrót do domu. Wita mnie wtedy stęskniona gromada, z synkiem na czele. Zabieram Jasia na długi spacer z psami i słucham jego relacji z całego dnia. Jak przystało na czterolatka, nie brakuje mu fantazji – niektóre historie lubi podkoloryzować. Jest bardzo ciekawy świata, tego, co robi jego mama. Pytaniom czasem nie ma końca. Uwielbiam te chwile w gronie najbliższych, niezakłócone pracą, telefonami, sprawami do załatwienia na już. To czas wyłącznie dla nas.

20.00 Po kolacji najczęściej próbujemy zagonić Jasia do łóżka. Ale bywa to coraz trudniejsze. W naszym przypadku czytanie bajek już dawno okazało się niewystarczające. Gdy Jaś zaśnie, zdarza się, że o tej porze wymykam się jeszcze na jakąś galę lub premierę. Choć zazwyczaj wybieram wieczór w towarzystwie męża.

23.00 Noc sprzyja regeneracji skóry, dlatego wieczorna pielęgnacja jest dla mnie niezwykle ważna. Ale nawet świetnie dobrane kremy nie wystarczą, dlatego regularnie stosuję zabiegi odmładzające Forever Young BBL™ w gabinecie Dr Beaty Dethloff. Są rewelacyjne. Wyłączają geny odpowiedzialne za starzenie się skóry, dzięki czemu wygląda ona młodo, jest jędrna, bez przebarwień. Poprawia się też jej struktura.

24.00 Czytając (teraz książkę Andy Rottenberg „Berlińska depresja. Dziennik”), zasypiam.